BMW stawia na hybrydy plug-in i auta elektryczne

avatar
Rafał Pazura
14 kwietnia 2017

To już nie niszowe i wizerunkowe próby. BMW wysforowało się na lidera segmentu Premium, który oferuje największą – obok Lexusa – gamę aut o ekologicznym napędzie. Oprócz znanych już elektrycznych propozycji w postaci sportowego i8 (hybryda plug-in) oraz miejskiego i3 (pełen elektryk), bawarska marka zaprezentowała nową „piątkę” i „siódemkę” w hybrydowej odsłonie. Sprawdziliśmy jak jeżdżą nowe modele.

Impreza dla dziennikarzy pod wymowną nazwą „BMW Electric Now Tour 2017” to bardzo dobry pomysł. Oprócz krótkich jazd po mieście, gdzie można było posmakować hybrydowej technologii w nowej serii 5 i 7, gratką była możliwość jazdy po specjalnie przygotowanym torze lotniska Bemowo w Warszawie.  Dzięki temu można było sprawdzić jak radzi sobie rasowo wyglądające BMW i8 na ciasnym torze.

BMW_Electric_Tour_Waw_130417_DSD2075.jpg_541957993Szczerze mówiąc – poza wyglądem i8 – nie obiecywałem sobie wiele. Elektryczne auto i sport? Trochę to się dla mnie kłóci. Design auta jest spektakularny jak żadnego innego modelu tej marki. Unoszone do góry drzwi to oczywiście bajer – fajnie to wygląda, ale wciskanie się w fotel leżący kilkanaście centymetrów nad ziemią łatwe nie jest. Jak już wsiądziemy – kosmos otacza nas nadal, ale poza rezygnacją z tradycyjnych zegarów kosztem monitora LCD wszystko wygląda znajomo. Łatwo ogarnąć obsługę i8, tradycyjne pokrętła od klimy i zestawu audio oraz znany wszystkim, intuicyjny system iDrive. Nie mam uwag. Daruję sobie dalszy opis wnętrza. Powiem krótko – materiały wykończeniowe szału jakościowego nie robią. Ale może to efekt szoku, bo chwilę wcześniej siedziałem w kabinie serii 7 i rozpieszczono mnie w tym względzie. Ale w aucie elektrycznym nie o to chodzi. Ma być biodegradowalnie, ekologicznie, lekko. I tak jest.

Przygotowano dla nas tor,

na którym nie można było rozwinąć znacznej prędkości. Nawet nie wiem ile maksymalnie „wyciągnąłem”. Prosta ok. 100 m, potem szykana, ostry nawrót, slalom i na wyjściu z butem w podłodze powrót na linię startu. Lało. Momentami konkretnie, więc tylna oś i8 miała tendencje do wyjeżdżania na zewnątrz ciasno branego łuku. Ponieważ organizator nie przewidział tym razem deaktywowania systemów stabilizujących tor jazdy, zdany byłem na elektronikę. A ta dość brutalnie ingerowała, gdy przeginałem z prędkością w skręcie. Oddać jednak trzeba, że i8 świetnie trzymało kurs i tor jazdy na zlanym deszczem torze.

BMW_Electric_Tour_Waw_130417_DSC9683.jpg_541957993W skład układu hybrydowego i8 wchodzi silnik spalinowy, który ma … trzy cylindry i pojemność zaledwie 1.5 litra. Dzięki turbodoładowaniu generuje on moc 231 KM, którą przekazuje na tylne koła. Z kolei przednią oś napędza elektryczny motor o mocy 131 KM i maksymalnym momencie obrotowym równym 250 Nm. Taka kompilacja gwarantuje sprint do setki w 4,4 sekundy i wyjątkowe wrażenia z przyspieszania. Co ważne, konstruktorom udało się zbić masę auta do niewiele ponad 1,4 tony, co jak na auto wyposażone w ciężkie akumulatory jest świetnym wynikiem.

BMW_Electric_Tour_Waw_130417_DSD2244.jpg_541957993Zapytacie o dźwięk? Wiadomo, że 3-cylindrowe serce nie może grać ciekawej muzyki. Dlatego trzeba przełknąć tę „pigułkę” i zdać się na sztuczne brzmienie sączące się z głośników. Ale ja bym się tego nie czepiał – co ma powiedzieć właściciel Tesli?

Jeśli mamy w pełni naładowane akumulatory (cykl ładowania zajmuje ok 2h), to bez używania silnika spalinowego przejedziemy około 35 kilometrów z prędkością ograniczoną do 120 km/h. Można więc z zerowym spalaniem dojechać do pracy i wrócić do domu. Gdy rozładujemy baterie, i8 staje się zwykłą hybrydą, która pozwala oszczędzać paliwo m.in. dzięki efektywnemu systemowi odzyskiwania energii z hamowania. Aby pokusić się na pełną ocenę tej wyjątkowej hybrydy plug-in trzeba jednak dłuższego testu. Mam nadzieję, że niedługo będzie to możliwe. Jedno wiem już teraz – da się pogodzić sportowe geny i ekologiczno-ekonomiczną jazdę.

BMW_Electric_Tour_Waw_120417_DCD5345.jpg_541957993Na temat i3 wypowiadałem się już niemal 3 lata temu testując ten model. Więc kto zechce może doczytać tutaj. Jest tez i krótki clip na końcu: http://testysamochodowe.pl/bmw-i3-test/

Całkowita nowością

było jednak BMW 530e iPerfomance. Pół godziny jazdy po mieście to zbyt mało na wydanie werdyktu, ale wiem jedno – można się uzależnić od tego auta. Połączenie napędu elektrycznego (95 KM) z dwulitrowym silnikiem benzynowym (184 KM) zapewnia doskonałe osiągi przy minimalnym spalaniu. Producent podaje, że jest to średnio 2l/100 km i zapewne tak może być, gdy wyciągniemy średnią z zasięgu w trybie elektrycznym oraz z jazdy wykorzystującej potencjał hybrydy. Realnie obstawiam, że będzie więcej, ale o tym szerzej niebawem. Do tego komfort i luksus do jakiego „piątka” nas przyzwyczaiła.

BMW_Electric_Tour_Waw_120417_DSD1572.jpg_541957993To co istotne: „na prądzie” można jechać do 140 km/h, a zasięg BMW 530e tylko na bateriach wynosi ok. 45 km. Myślę, że większość z nas na co dzień nie przejeżdża więcej w drodze do pracy i z powrotem. Wg mnie auta tego typu, czyli plug-in hybrid, będą jeszcze długi czas antidotum dla w pełni elektrycznych pojazdów, które trzeba długo ładować, a co najważniejsze mieć możliwość podłączenia się do prądu. I w trasie nie ma problemu z przymusową przerwą na ładowanie, gdy zabraknie zasilania. No i jest mega eco – emisja CO2 to tylko 46 g/km, co może okazać się niebawem gwoździem do trumny dla silników diesla, przynajmniej w segmencie Premium. Przesadzam? Nie sądzę. Większość tego typu aut sprzedaje się w leasingu, a BMW oferuje ten model w formie miesięcznej raty już od 2,7 tys. zł. Poczekajcie jeszcze trochę – niebawem i u nas powstaną strefy ograniczonego ruchu w centrach miast dla aut emitujących zbyt wiele „syfu” do atmosfery. Dyrektywy unijne i coraz większa świadomość ekologiczna naszych władz to dwa kluczowe aspekty wpływające na popularność tego typu rozwiązań.

BMW_Electric_Tour_Waw_120417_DSD1608.jpg_541957993Podsumowując – BMW ma aktualnie w swojej ofercie następujące hybrydy plug-in: BMW 225xe Active Tourer, BMW 330e Limousine, BMW 530e, BMW X5 xDrive40e, BMW 740e. I oczywiście i8 oraz w pełni elektryczne i3. Krótkie zapoznanie się z nimi to dowód na to, że niemiecka marka jest w ofensywie i stawia na alternatywne napędy, które gwarantują super osiągi, niskie spalanie i są przyjazne dla środowiska – co w smogowej Polsce daje się szczególnie odczuć. Nie wspominałem o cenach? A to już temat na dyskusję przy pełnym teście konkretnego egzemplarza.

 

Tekst: Rafał Pazura

Foto: BMW

 

Przygotowaliśmy dla Ciebie również inne ciekawe teksty:

Tagi: , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *