Dacia Logan MCV Laureate 1,5 dCi – TEST

avatar
Michał Strzyżewski
17 kwietnia 2014

„Lider wzrostu sprzedaży w Polsce” – takie hasło umiejscowione zostało na tylnej szybie testowanej przeze mnie Dacii Logan MCV. Biorąc pod uwagę kwotę, jaką wystarczy zostawić u dilera Dacii, aby wyjechać z salonu nowym samochodem z kilkuletnią gwarancją – nie dziwi mnie to. Tym bardziej, że cena to niejedyna zaleta jaką zauważyłem w Loganie. Co jeszcze mi się podobało, a co nie w kombi z Francji/Rumunii?

Gdy pierwsza generacja Logana debiutowała na rynku nie miałem jeszcze prawa jazdy i zgodnie z obowiązującym prawem jeszcze przez parę lat nie mógłbym go mieć. Ten fakt sprawiał, że inaczej patrzyłem wtedy na samochody – przez pryzmat tego, czy są ładne, czy też nie. I Dacia Logan w 2004 roku ładna nie była. Jak sądzę wiele osób zgodziłoby się ze mną, bo to był samochód, w którym wyjątkowo wyraźnie widać było cięcia kosztów i jego „budżetowość”.

Dacia-Logan-MCV-tyl

Gdy popatrzyłem na nową generację Dacii Logan w nadwoziu kombi (nazwanym MCV) od razu rzucił mi się w oczy postęp, jaki poczynili projektanci w zakresie wyglądu. Zwłaszcza z przodu, który teraz wygląda naprawdę przyjemnie. Jest masywny i po prostu ładny. Linią boczną jestem również pozytywnie zaskoczony – kombi w tej klasie często charakteryzują się nieproporcjonalnie dużym „kufrem” w porównaniu do tylnych kół, przez co giną one gdzieś w małych nadkolach. Nie wygląda to zgrabnie, a w Loganie udało się tego efektu uniknąć, mimo tego, że bagażnik w tym samochodzie do małych nie należy. Z tyłu żadnych szaleństw stylistycznych nie ma – jest po prostu poprawnie. Ale ogólnie pod względem walorów wizualnych Dacii jestem miło zaskoczony.

We wnętrzu łatwiej można dostrzec, że mamy do czynienia z samochodem, którego jednym z głównych atutów miała być niska cena. Projekt deski rozdzielczej jest prosty, trochę nudny i w niektórych miejscach razi brakami ergonomii, wynikającymi z pogoni za oszczędnościami. Jak chociażby sterowanie szyb umieszone na dole konsoli centralnej – rozwiązanie jest na pewno tańsze niż umieszczenie sterowników w drzwiach, ale szalenie niewygodne podczas jazdy (bo szyby trybu „Auto” oczywiście nie mają, więc musimy trzymać przycisk cały czas). Sterowania tylnymi szybami z przodu w ogóle nie ma, aby je podnieść lub opuścić z fotela kierowcy trzeba się trochę nagimnastykować…

Dacia-Logan-MCV-wnetrze

Jest za to sporo opcjonalnych elementów wyposażenia, ponieważ testowana Dacia została potraktowana bardzo hojnie podczas konfigurowania. Jest w niej wszystko czego można wymagać do komfortowego podróżowania – klimatyzacja, nawigacja, system multimedialny z obsługą telefonów przez Bluetooth, tempomat, sterowanie z kierownicy. Takie wersje z salonów (przynajmniej w Polsce) pewnie zbyt często nie będą wyjeżdżać, niemniej jednak jest to potwierdzenie tego, że gdy ktoś zechce mieć „Dacię na wypasie”, to konfigurator nie będzie mu przeszkadzał w spełnieniu tej zachcianki.

Za to ogromne słowa uznania należą się projektantom za przestrzeń jaką wygospodarowali dla pasażerów i bagażu w środku, bo tej jest naprawdę ogrom. Z przodu w większości aut nie ma problemów, więc o tym nie będę pisał – w Loganie też można znaleźć bez problemu wygodną pozycję za kierownicą, nawet jeśli ma się ponad 180 cm wzrostu. Z tyłu Dacia pokazuje innym jak powinno wyglądać przestronne wnętrze. Zarówno na kolana, jak i nad głową przestrzeni jest bardzo dużo. Czy spowodowało to skurczenie się miejsca na bagaże? Nic z tych rzeczy – kufer Logana MCV może pomieścić 573 litry, a po złożeniu siedzeń 1518 litrów. Doskonały wynik jak na samochód bazujący na segmencie B.

Dacia-Logan-MCV-silnik

Pod maską (co ciekawe – opierającą się na siłownikach, czego w samochodzie Dacii bym się w życiu nie spodziewał) znajduje ekstremalnie oszczędny silnik diesla dCi o pojemności 1,5 litra. Jest to najdroższa jednostka napędowa oferowana w Loganie, jednak w mojej ocenie jest ona warta pieniędzy, które przyjdzie nam dodatkowo zapłacić. Pracuje bardzo cicho – jedynie na postoju daje się wyczuć akustycznie, że to diesel. W kwestii dynamiki cudów oczekiwać nie można – „pod butem” mamy wszak jedynie 90 KM. Jednak do sprawnego przemieszczania się w mieście wystarcza w zupełności, a i na trasie daje radę. W okolicach 90-100 km/h zapewnia wciąż bardzo żwawe przyspieszenie, a werwę traci (najpewniej, bo oczywiście sam nie próbowałem) dopiero przy prędkościach, które w Polsce oznaczają złamanie przepisów. Warto też wspomnieć o ekonomice jazdy – samochód w mieście spala około 6-6,5 litra na 100 km przy dynamicznej jeździe. Poza miastem, przy prędkościach około 100 km/h komputer zaczyna pokazywać nieprzyzwoicie niskie wskazania i spokojnie można uzyskać wynik z przedziału 4-5 zużytych litrów paliwa. Dopiero przy prędkościach autostradowych robi się trochę mniej ekonomicznie, ale 6-7 litrów przy 140 km/h da się jak najbardziej zaakceptować.

Silnik współgra z bardzo przyjemną manualną, 5-biegową skrzynią. Prywatnie jeżdżę dosyć wiekowym „Francuzem”, więc do przekładni z tego kraju zawsze podchodzę z pewną niepewnością. Tutaj moje obawy zostały od razu rozwiane, bo skrzynia pracuje doskonale. Jest precyzyjna, poszczególne przełożenia zmienia się bez żadnych przeszkód. No… może poza niefortunnie ulokowanym podłokietnikiem, bo on akurat przeszkadzał w operowaniu lewarkiem. Na szczęście można go podnieść (wtedy obija nam łokieć gdy odwracamy się do tyłu przy cofaniu, więc radzę nie wydawać na niego dodatkowych 400 zł) i wtedy zmiana biegów to sama przyjemność.

Dacia-Logan-MCV-znaczek

Generalnie jazda Dacią to bardzo przyjemne doświadczenie. Do pozytywnego obrazu silnika i skrzyni dochodzi również prowadzenie – samochód na drodze zachowuje się pewnie i stabilnie. Nie jest to wyścigowy bolid, ale przecież w założeniach nie miał spełniać takiego zadania. Do spokojnego, ale gdy trzeba – dynamicznego, przemieszczania się z rodziną, czy większymi bagażami nadaje się idealnie. Na pochwałę zasługuje również widoczność, czyli coś, co w dzisiejszych samochodach jest często „ofiarą” fajerwerków stylistycznych. Przez konserwatywne linie Dacii znacznie łatwiej było mi wyczuć gdzie karoseria samochodu się kończy.

Niestety zawieszenie nie jest najmocniejszą stroną Logana. Jest ono stosunkowo ciche, jednak wyjątkowo, aż do przesady, sprężyste z tyłu. Dacia jest samochodem stworzonym we francuskim stylu – z dosyć miękkimi fotelami i nieprzesadnie twardym zawieszeniem. Jednak gdy pokonujemy jakiś próg zwalniający tył podskakuje wręcz dramatycznie. Również mniejsze nierówności poprzeczne wyczuwane są z tyłu bardziej, niż w innych samochodach. Tutaj wyraźnie coś poszło przy projektowaniu nie tak – szkoda, bo jest to jedyna zauważalna wada jaką można odczuć podczas podróży Dacią.

Dacia-Logan-MCV-bok

Dacię Logan MCV można kupić już za 33 900 zł. Jak za tak pojemny i praktyczny samochód, w dodatku nowy, jest to cena niezwykle atrakcyjna. Niestety za te pieniądze nie otrzymamy nawet ułamka tego, co oferował testowy egzemplarz. Brak klimatyzacji, wszystkie szyby na korbki, srebrne, stalowe felgi, słaby silnik benzynowy. Krótko mówiąc – wół roboczy. Logan MCV skonfigurowany tak, jak nasz egzemplarz testowy to samochód o zupełnie innym przeznaczeniu. Z zestawem niezbędnego wyposażenia zapewniającego wygodną podróż, z elastycznym i oszczędnym silnikiem. Taka propozycja kosztuje już jednak 57 070 zł.

Mimo wszystko uważam, że jeśli ktoś poszukuje wyjątkowo przestronnego, wygodnego kombi w atrakcyjnej cenie i nie będzie mu przeszkadzało, że jeździ Dacią, która wciąż nie jest u nas marką o szczególnym prestiżu, to Loganem zdecydowanie powinien się zainteresować. Nie powinien spotkać go zawód, a wręcz może być miło zaskoczony. Tak jak ja byłem.

Michał Strzyżewski

Tagi: , , , , ,