Ford Focus 1.5 EcoBoost Titanium – TEST

avatar
Aleksander Pławski
09 lutego 2015

W segmencie aut kompaktowych toczy się nieustanna walka o władzę. Producenci z całego świata od lat ostro rywalizują między sobą, by zgarnąć dla siebie jak największy udział w rynku. I nie ma się im co dziwić, bo do zarobienia są konkretne pieniądze. Tym razem kolej na ruch Forda, który wystawia do walki naprawdę mocnego zawodnika. Oto Focus po liftingu w bogatej wersji wyposażenia Titanium i z benzynowym, 1.5 litrowym, doładowanym silnikiem pod maską. Jak sobie poradzi w tygodniowym teście?

Już pierwszy rzut oka na sylwetkę odświeżonego Focusa wywołuje pozytywne emocje. No bo jak się nie uśmiechnąć, kiedy patrzy na Ciebie „Baby Aston” w czerwonym, atrakcyjnym kolorze Candy Red i na konkretnej feldze? Ten kompaktowy Ford już przed liftingiem prezentował się zupełnie nieźle, ale muszę przyznać, że teraz jest jeszcze lepiej. Moją uwagę od razu zwrócił całkiem nowy pas przedni, z charakterystycznym grillem oraz podłużnymi reflektorami – narysowany z pazurem i charakterem. Lubię to!

I tak naprawdę to najbardziej zmienił się właśnie przód auta. Jeśli chodzi o tył, po prostu zmniejszono nieco lampy, zachowując ich dotychczasowy kształt. Ciut zmieniono też zderzak. Jak to zwykle przy okazji liftingu bywa, w palecie lakierów nadwozia znalazły się nowe odcienie, można też wybrać nowe wzory felg aluminiowych w różnych rozmiarach. Ale najważniejsze jest coś innego – Ford wreszcie ma multimedialny system z ekranem dotykowym z prawdziwego zdarzenia! Jeżeli tak jak ja, wcześniej narzekaliście na ekranik nawigacji satelitarnej wielkości okienka w domku Smerfów, nie będziecie rozczarowani. SYNC2 (wyposażenie standardowe od wersji Titanium) to kawał kolorowego ekranu, dzięki któremu obsługa radia czy nawigacji jest zdecydowanie przyjemniejsza niż w poprzedniku. Co prawda komputer pokładowy (z nieco większym wyświetlaczem umieszczonym między zegarami) wciąż wymaga kilku kliknięć więcej niż mniej, by wejść w żądaną opcję, ale i tak postęp w obsłudze multimediów jest ogromny. Jedyne, czego można sobie życzyć, to nieco szybszych reakcji na dotyk. Nie znaczy to jednak, że SYNC2 jest ślamazarą. Wprowadzenie go to zdecydowanie duży plus najnowszej wersji bestsellera Forda.

Ford-Focus-Titanium-wnetrze

Nowa jest także kierownica – ładna, teraz trójramienna, w testowanej wersji obszyta miłą w dotyku skórą. Dobrze leży w dłoniach, choć na mój gust jej wieniec mógłby być trochę grubszy. Co ważne – może być podgrzewana, co jest raczej domeną droższych aut. Generalnie cała kabina nowego Focusa robi bardzo dobre wrażenie. Materiały użyte do wykończenia przedziału pasażerskiego są dobrej jakości, dużo tworzyw jest miękkich i bardzo przyjemnych w dotyku, a ich montaż i spasowanie świetne. Nawet przy szybkim pokonywaniu większych nierówności w kabinie było cicho. Wyjątkowo cicho. To zasługa bardzo dobrego jak na tę klasę aut wyciszenia wnętrza. Jadąc Fordem nawet szybko po autostradzie czujemy się odizolowani od świata zewnętrznego i możemy swobodnie rozmawiać.

Na słowa uznania zasługuje też kultura pracy jednostki napędowej. To 1,5-litrowy, benzynowy, doładowany silnik z rodziny EcoBoost. Legitymuje się on mocą 150 koni mechanicznych i maksymalnym momentem obrotowym 240 Nm w przedziale 1600 – 4000 obr./min. W połączeniu z dobrze zestopniowaną, świetnie działającą, 6-biegową skrzynią biegów zapewnia Focusowi 8,9 sekundy do 100 km/h i 212 km/h prędkości maksymalnej. W praktyce odczucia są jeszcze lepsze! Dzięki dobrej elastyczności i miłemu dla ucha brzmieniu, ma się wrażenie, że Ford jest jeszcze bardziej dynamiczny, niż wskazują na to suche dane katalogowe. Podczas spokojnej jazdy jednostka napędowa pracuje niemal bezgłośnie, natomiast poganiana przez kierowcę wydaje z siebie wpadający w ucho, nie natarczywy, za to sportowy ton. To sprawia, że Focusem chce się jeździć zdecydowanie bardziej dynamicznie, niż spokojnie. Dodatkowym atutem jest brak turbodziury i wyjątkowo liniowy sposób rozwijania mocy.

Ford-Focus-Titanium-felga

Swoją zasługę w przyjemnym prowadzeniu ma tu również tradycyjnie bardzo dobrze zestrojone zawieszenie. Zapewnia ono odpowiednią ilość komfortu, przy jednoczesnym zachowaniu miłej sprężystości, pozwalającej na dobre wyczucie samochodu w szybko pokonywanych zakrętach. Świetne właściwości jezdne od zawsze były domeną kompaktowego Forda, nie inaczej jest i tym razem. Układ kierowniczy zestrojony jest również w optymalny sposób. Siła wspomagania i czas reakcji sprawdza się tak w jeździe miejskiej, jak i autostradowej. Kierowca w każdym przypadku dostaje odpowiednią ilość informacji o tym, co dzieje się na styku opon z asfaltem. Ford jest też dobrze wyważony – nawet bardzo ostre manewry nie wyprowadzają go z równowagi a podsterowność jest minimalna. Odjęcie gazu w szybkim łuku powoduje za to lekki uślizg tyłu pojazdu. Tak powinno być w każdym kompakcie.

Przy dynamicznym stylu jazdy, z podziałem 50% miasto i 50% trasa, silnik EcoBoost zadowala się średnio 9 litrami paliwa na każde 100 kilometrów. To więcej, niż podaje producent, ale jestem pewien, że spokojniejszy kierowca jest w stanie urwać z tego wyniku jeszcze przynajmniej z 1,5 litra. Focus wręcz prowokował mnie do szybkiej jazdy, dlatego o eco-drivingu nawet nie myślałem. Biorąc więc pod uwagę powyższe, średnie spalanie należy uznać za przyzwoite.

Ford-Focus-Titanium-bagaznik

Przyzwoita, choć nie rekordowa, jest też pojemność bagażnika tego hatchbacka. Przestrzeń bagażowa zmienia się w zależności od tego, czy kupujemy auto z zestawem naprawczym, mini-kołem dojazdowym, czy pełnowymiarowym „zapasem”. W przypadku testowanego egzemplarza (mini-dojazdówka) było to 316 i odpowiednio 1215 litrów po złożeniu oprać tylnej kanapy.

Wnętrze najnowszego Focusa wita równie nowoczesnym i atrakcyjnym designem, co jego karoseria. Kierowca ma do dyspozycji bardzo wygodny, nieźle trzymający w zakrętach fotel z szerokim zakresem regulacji. Znalezienie optymalnej pozycji „za kółkiem” trwa dosłownie chwilę i nie stanowi żadnego problemu. Miejsca z przodu jest w sam raz. Wnętrze może nie jest rekordowo przestronne, ale narzekanie na brak przestrzeni byłoby tutaj nie na miejscu. Najbardziej zadowoleni będą ci, którzy lubią czuć się otuleni przez auto – kabina daje poczucie przytulności. Z tyłu Focus oferuje dobry standard w tej klasie – jedynie naprawdę wysocy pasażerowie mogą czuć pewien niedostatek miejsca na nogi.

Ford-Focus-Titanium-zegary

Testowany egzemplarz to najbogatsza wersja wyposażenia Titanium plus kilka „bajerów”. Oznacza to, że aby stać się jego posiadaczem, trzeba aktualnie wydać jakieś 108 tysięcy złotych. To dużo, ale sprawdźmy, co dostajemy w zamian. Abstrahując od nowoczesnej, bardzo udanej jednostki napędowej, którą omówiłem wcześniej, dostaniemy tu komplet poduszek powietrznych i wszystkich systemów bezpieczeństwa, łącznie z ESC/TA/EBA/TVC – czyli systemem poprawiającym stabilność na zakrętach i HSA – układem ułatwiającym ruszanie na wzniesieniach. Na pokładzie Forda znajdzie się również Active Park Assist odpowiadający za wspomaganie wykonania manewrów parkowania równoległego i prostopadłego oraz wyjazdu z miejsca parkingowego. Ciekawą opcją jest też pakiet Driver Assistant Plus. W jego skład wchodzi m.in. system zapobiegający kolizjom przy małych prędkościach (ACS), system monitorowania martwego pola w lusterkach (BLIS), system wspomagający utrzymanie pojazdu na pasie ruchu (LKA) czy system rozpoznawania znaków drogowych.

Jeśli chodzi o komfort, dostajemy bezkluczykowy dostęp do auta, dwustrefową klimatyzację automatyczną, podgrzewane koło kierownicy, podgrzewane fotele (grzeją natychmiast!) komputer pokładowy, tempomat, światła do jazdy dziennej, czujniki zmierzchu, deszczu i biksenony czy system nawigacji satelitarnej z Ford SYNC 2 i dobrze grającym audio. To oczywiście nie cała lista dodatków, a już widać, że jest naprawdę bogato.

Ford-Focus-Titanium-tyl

Ale spokojnie, ceny podstawowej wersji Trend z silnikiem 1.6 Ti-VCT i mocy 85 KM startują już od 57.990 zł. Oprócz niej, po drodze do 150-konnego EcoBoosta mamy jeszcze 4 jednostki benzynowe. A jeśli komuś mało, a portflel ma odpowienio zasobny, do wyboru ma jeszcze silniejszą, 182-konną wersję. Poza tym jest też kilka diesli w różnych odmianach pojemności i mocy, więc wybór jest naprawdę spory.

Reasumując, najnowsze wcielenie Forda Focusa to auto zdecydowanie godne uwagi. Szeroki wybór jednostek napędowych i poziomów wyposażenia, świetne własności jezdne, dopracowana kabina i materiały bardzo dobrej jakości to tylko niektóre z jego licznych zalet. Poza tym Focus to auto, które potrafi dać kierowcy wiele frajdy z prowadzenia. Z testowaną jednostką napędową 1.5 EcoBoost jest wystarczająco dynamiczne i odpowiednio oszczędne, a przy tym świetnie wyciszone. No i wreszcie ma nawigację i system multimedialny z prawdziwego zdarzenia. Ford nie odpuszcza, konkurencja nie może spać spokojnie.

Aleksander Pławski

Tagi: , , ,