Ford Kuga 2.0 TDCi AWD Titanium – TEST

avatar
Aleksander Pławski
21 października 2017

Moda na crossovery i SUV-y trwa w najlepsze. Trudno dziś o producenta, który w swojej ofercie nie ma choć jednego modelu z tego segmentu. Kuga, czyli kompaktowy SUV ze stajni Forda, pojawiła się na rynku w 2008 roku, a 4 lata później zadebiutowała jej druga generacja. Pod koniec zeszłego roku ten ważny w gamie model przeszedł face lifting. Jak jeździ się najnowszym Fordem Kuga z topowym Dieslem i automatyczną skrzynią?

Od dawna cenię Forda za to, że każdy model, bez względu na wersję wyposażenia czy silnikową, daje kierowcy przyjemność z jazdy. A przynajmniej ja nigdy nie trafiłem na Forda, którego prowadzenie byłoby mało przyjemne. Chyba również nigdy nie narzekałem na pracę układu kierowniczego czy zestrojenie zawieszenia. Ford przez lata przyzwyczaił nas do tego, że robi w tej dziedzinie świetną robotę. Nowa Kuga tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że nic w tej kwestii się nie zmieniło. Bonusem do tego wszystkiego był duet: silnik plus skrzynia biegów. Do testu trafiła wersja z najmocniejszym, dwulitrowym Dieslem i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynią biegów PowerShift. 180 KM i 400 Nm przy 2000 obr./min. zapewniają temu kompaktowemu SUV-owi naprawdę dobre osiągi. Katalogowe 10 sekund do 100 km/h nie robi wrażenia na papierze, ale odczucia z jazdy są znacznie lepsze. Silnik jest wystarczająco mocny i elastyczny a do pracy automatycznej skrzyni biegów również nie można mieć większych zastrzeżeń. Tylko czasami może przeszkadzać jej skłonność do utrzymywania zbyt niskich jak na mój gust obrotów silnika podczas jazdy w normalnym trybie D. Na szczęście przy mocniejszym wciśnięciu gazu skrzynia niemal natychmiast redukuje bieg, więc jej skłonność do oszczędzania paliwa nie jest jakąś dużą wadą. Jeżeli chodzi o spalanie, to podczas testu Kuga zadowoliła się średnio 8,4 litra oleju napędowego na 100 km. Biorąc pod uwagę mieszane warunki drogowe oraz dość dynamiczny styl jazdy taki wynik należy uznać za bardzo dobry.Testowany samochód mimo wyższego niż w typowym aucie osobowym środka ciężkości i sporej karoserii świetnie sobie radzi w szybko pokonywanych zakrętach. Zawieszenie Kugi jest tradycyjnie dla Forda wystarczająco komfortowe a jednocześnie na tyle „jędrne”, żeby dawać kierowcy odpowiednie „czucie” samochodu przy bardziej dynamicznej jeździe. Zdecydowana większość nierówności nawierzchni jest filtrowana cicho i skutecznie – dzięki temu pasażerowie podróżują w komfortowych warunkach nawet na dłuższych trasach. Trochę szkoda, że za tak dobrą izolacją przedziału pasażerskiego od odgłosów pracy zawieszenia nie idzie tak samo dobre wyciszenie silnika. Nie znaczy to jednak, że w Fordzie jest bardzo głośno. Biorąc jednak pod uwagę ogólne wrażenie ciszy i komfortu, jaką oferuje Kuga, życzyłbym sobie jednak nieco lepszej separacji pasażerów od odgłosów pracy jednostki napędowej.Kabina tego kompaktowego SUV-a jest wystarczająco przestronna dla kierowcy i pasażera. Nie można też narzekać na wygodę foteli, które są dobrze wyprofilowane i zapewniają odpowiednie trzymanie boczne w szybkich łukach. Przyczepić można się jedynie do samej długości siedzisk – na mój gust mogłyby być ciut dłuższe. Dobrego nigdy za wiele. Zastrzeżeń nie można mieć za to do jakości materiałów zastosowanych do wykończenia Forda. W testowanej wersji Titanium można się poczuć jak w aucie wyższej klasy. Wszystkie „plastiki” robią dobre wrażenie, trudno również mieć jakiekolwiek zarzuty do precyzji ich montażu i spasowania. To dobrze, bo dla osób płacących niemałe pieniądze za auto nie jest to bez znaczenia. 

Przy okazji liftingu Ford wprowadził nową wersję systemu zarządzającego multimediami – SYNC 3. Jego obsługa nie jest może intuicyjna w 100 procentach, ale w bezpośrednim porównaniu z poprzednikiem różnica na korzyść tego nowego jest oczywista i niezaprzeczalna. Reakcje na dotyk są teraz natychmiastowe a i do prędkości wyświetlania poszczególnych funkcji nie można się teraz przyczepić. Dość niewygodnie umieszczono jednak pasek przycisków funkcyjnych, ale nie jest to rzecz, z której trzeba „robić zagadnienie”. Ogólnie rzecz biorąc jest dużo lepiej niż było. Warto dodać, że obsługa głosowa może odbywać się teraz w języku polskim. Również nawigacja przemawia do nas po polsku.Wspomniałem wcześniej o wystarczającej ilości miejsca dla podróżujących z przodu. Jeśli chodzi o pasażerów tylnej kanapy – tu również jest dobrze, choć pamiętajmy, że wciąż mamy do czynienia tylko z kompaktowym SUV-em a nie limuzyną. Cieszy również fakt, że oparcie tylnej kanapy jest regulowane – na pewno ma to wpływ na większy komfort jazdy. Ciekawym dodatkiem są opcjonalne, składane stoliki wbudowane w oparcia przednich foteli, jak w samolocie. Dzięki nim można w razie potrzeby np. zjeść i napić się wygodnie bez konieczności wychodzenia z samochodu. Bagażnik w wersji z dojazdowym kołem zapasowym legitymuje się pojemnością 406 litrów. Komu mało, może wybrać opcję z zestawem naprawczym – wtedy litraż wzrasta do 456 litrów. Osobiście jednak wolę mieć „dojazdówkę” zamiast dodatkowych 50 litrów pojemności. Ale to już indywidualny wybór. Po złożeniu oparcia tylnej kanapy dostajemy odpowiednio 1603 i 1653 litry.Testowany egzemplarz to bogata wersja wyposażenia Titanium wraz z różnymi dodatkami. Jednym słowem samochód „wszystkomający”. Wraz z topowym Dieslem, napędem 4×4 i automatyczną skrzynią biegów PowerShift daje nam to cenę na poziomie 175.000 złotych. Umówmy się, to niemała kwota jak na ten segment aut. Biorąc jednak pod uwagę, jakie za te pieniądze dostajemy napęd i wyposażenie, kwota przestaje przerażać. Dość wspomnieć, że poza wszelkimi możliwymi systemami bezpieczeństwa, na pokładzie testowanej Kugi znalazły się m.in. takie dodatki jak adaptacyjne reflektory biksenonowe, bezkluczykowy dostęp do auta, podgrzewana kierownica, fotochromatyczne lusterko wewnętrzne, asystent parkowania wraz z kamerą, skórzana tapicerka, czy 19-calowe koła ze stopów metali lekkich. Przy takiej kwocie dwustrefowa, automatyczna klimatyzacja, aktywny tempomat, nawigacja satelitarna, system Bluetooth czy elektrycznie otwierane/zamykane drzwi bagażnika to oczywistość.Auta z parków prasowych są bardzo często topowo wyspecyfikowane, żeby dziennikarze mieli możliwość poznania zalet wszelakiego rodzaju dodatkowego wyposażenia. Ale przecież nie każdemu potrzebny jest tak mocny silnik, napęd 4×4, automatyczna skrzynia biegów i 70% dodatkowych bajerów. Dlatego cennik Kugi otwiera kwota  93.950 złotych za wersję Trend z półtoralitrowym benzynowym silnikiem EcoBoost o mocy 120 KM i napędem na przednią oś. I jestem przekonany, że nawet ta bazowa wersja będzie dawać sporą frajdę z jazdy, a przestronne nadwozie oraz dopracowane zawieszenie dostarczą odpowiedniej dawki komfortu. Jednak najbardziej optymalną według moich potrzeb wersją jest Titanium ze 150-konnym Dieslem, napędem 4×4 i manualną skrzynią biegów – dostępna od 127.720 złotych. Za takie auto, dozbrojone w biksenony, czujniki i kamerę parkowania tyłem oraz lakier metallic trzeba zapłacić 133.670 złotych. I będzie to również bardzo dobrze wyposażony samochód, o zbliżonych do topowego Diesla osiągach. I co dla mnie ważne – również z napędem 4×4.

Aleksander Pławski

Tagi: , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *