Hyundai ix20 Premium 1.4 CRDi – TEST

avatar
Aleksander Pławski
23 stycznia 2011

Przychodzi gość do salonu samochodowego i mówi, że chciałby kupić niewielkie, ale wygodne i przestronne auto. Dodaje, że zależy mu także na naprawdę bogatym wyposażeniu i dużym bagażniku. Po chwili zaznacza jeszcze, że lubi skórzaną tapicerkę. Na auto może przeznaczyć nawet około 75 tysięcy złotych, ale jest jeden warunek – samochód musi mieć oszczędny silnik diesla. Sprzedawca przytakuje i zaprasza na jazdę testową. I teraz zadajcie sobie pytanie – o jaką markę chodzi?

Otóż cała akcja rozgrywa się w salonie Hyundaia. Powiecie, że niemożliwe? A jednak… Trzeba przyznać, że w ostatnich latach ta koreańska marka zrobiła niesamowity skok do przodu, jeśli chodzi o jakość i gamę aut. Okazuje się, że jeśli ktoś chciałby stać się posiadaczem miejskiego minivana z naprawdę dobrym wyposażeniem, śmiało może się udać do salonu tej marki. Oto Hyundai ix20 1.4 CRDi Premium, czyli bogatszy, bardziej dopracowany i lepiej wykończony brat Kii Vengi.

Design…

…ix20 jest atrakcyjny. Auto zostało zaprojektowane zgodnie z nowym językiem projektowania Hyundaia Fluidic Sculpture (opływowa rzeźba). Trzeba przyznać, że wielu osobom karoseria w tym stylu podoba się. Szczególnie w bogatej wersji wyposażenia, z panoramicznym dachem i niebieskim lakierem nadwozia, testowane auto prezentuje się nader ciekawie. ix20 ma dobre proporcje, dynamiczny wygląd i jak na swoje niewielkie gabaryty, wygląda muskularnie. Lubię to…

Różnice między siostrą Vengą są widoczne na pierwszy rzut oka: Hyundai ma inne światła, charakterystyczny sześciokątny grill oraz zmieniony kształt zderzaków. Także jego wnętrze różni się od Kii. Inne zegary, kierownica oraz konsola środkowa. Poza tym od razu da się zauważyć, że materiały użyte do wykończenia przedziału pasażerskiego są lepszej jakości. A jeśli już mówimy o wnętrzu, to po pierwszym otwarciu drzwi zostałem miło zaskoczony…

Hyundai-ix20-1

W oczy rzuca się…

…od razu przyjemna dla oka, skórzana tapicerka, dwukolorowa deska rozdzielcza oraz duży, kolorowy i dotykowy ekran nawigacji satelitarnej. Wsiadam i czuję się trochę jak w SUV-ie. Oczywiście nie jest aż tak wysoko, ale sposób osadzenia foteli i jest bardzo podobny. Znalezienie odpowiedniej pozycji za kierownicą trwa dosłownie chwilę. Można ruszać w drogę.

Zanim jednak wcisnę przycisk START…

…i uruchomię 90-cio konnego diesla, staram się jeszcze przyjrzeć kabinie. Może nie wszystkie materiały są tak miękkie, jakbyśmy sobie tego życzyli, ale szczerze powiedziawszy, nie bardzo jest się do czego przyczepić. Ergonomia w ix20 stoi na naprawdę wysokim poziomie. Obsługa większości instrumentów pokładowych jest prosta i intuicyjna. Nie można mieć też zastrzeżeń do rozdzielczości i dokładności działania systemu nawigacji satelitarnej. Fotele nie mają co prawda trzymania bocznego, ale ix20 to nie wyścigówka i jego nabywcy docenią komfort podróży. A jest tu wygodnie…

Co więcej…

…wnętrze miejskiego hyundaia jest naprawdę przestronne. Nie widać tego z zewnątrz, ale ix20 oferuje wystarczająco dużo przestrzeni dla czterech dorosłych podróżnych. Nie zabraknie im miejsca na nogi, a głowami również nie będą walić w sufit. Wypad na weekend ze znajomymi? Proszę bardzo – bagażnik testowanego auta legitymuje się 440 litrami pojemności. Niemało… a jeśli mało, to każmy wysiąść dwójce pasażerów tylnej kanapy i złóżmy ją. Do naszej dyspozycji będzie wtedy aż 1486 litrów. Kurcze, na upartego można przewieźć cielaka…

Hyundai-ix20-2

Jazda!

Maksymalny moment obrotowy wynoszący 220 Nm dostępny jest w przedziale 1750 – 2350 obr/min. W praktyce oznacza to, że przy nawet przy „gazie” wdepniętym do „deski” nie odczujemy wciskania w fotel. Ale czy o to tu chodzi? Prawda jest taka, że ix20 zupełnie sprawnie przyspiesza w większości sytuacji, choć wyścigówką żadną nie jest. Za to pali naprawdę niewiele. O spalaniu katalogowym możemy oczywiście zapomnieć, ale i tak jest dobrze. Cały test odbywał się w niskich temperaturach i w 80 procentach przy dynamicznej, miejskiej jeździe. Wynik? Średnio 6,5 litra oleju napędowego na każde 100 przejechanych kilometrów. Dla mnie naprawdę nieźle. Trzeba tu wspomnieć o tym, że Hyundai dostał sześciobiegową skrzynię biegów, co przy tak małej pojemności silnika jest rzadkością. Sama skrzynka pracuje precyzyjnie a drążek zmiany biegów został umiejscowiony w wygodnym miejscu.

Komfortowo?

Jak najbardziej! Zawieszenie testowanego auta zestrojono właśnie z myślą o tym, żeby pasażerowie nie podskakiwali na każdej nierówności. Zabieg się udał, a samochód nawet przy większych prędkościach zachowuje się przewidywalnie. Niestety sam układ kierowniczy nie należy do grona mistrzów precyzji. Jest nieco sztuczny i nie dostarcza kierowcy takiej ilości informacji o tym, co dzieje się na styku opon z asfaltem, jakiej byśmy od niego chcieli. Z drugiej strony biorąc pod uwagę, że ix20 będzie pewnie w głównej mierze eksploatowany w mieście, nie ma co się zbytnio czepiać. W takich warunkach kierowcy nie powinni narzekać na brak precyzji.

Hyundai-ix20-3

Podsumowanie

76.400 złotych za miejskiego vana wydaje się być sporą kwotą, ale… przecież za te pieniądze dostajemy przestronne, dobrze wykonane auto z naprawdę bogatym wyposażeniem i oszczędną jednostką napędową. Wyposażenie? Jak na rozrośnięte auto klasy B więcej niż bogate: nawigacja z kamerą cofania, skórzana tapicerka, podgrzewane przednie fotele, automatyczna klimatyzacja, zastaw bluetooth, pełna „elekryka” szyb i lusterek. To nie wszystko, bo w ix20 Premium znajdziemy też panoramiczny, elektrycznie rozsuwany dach, 6 poduszek powietrznych i komplet systemów bezpieczeństwa, bezkluczykowy dostęp do auta, komputer pokładowy, przedni podłokietnik dla kierowcy, czujnik deszczu, statyczne doświetlanie zakrętów, gniazda AUX, USB i iPod. Oczywiście mamy też radio CD/Mp3 i „alufelgi”. W dzisiejszych czasach nie brakuje ludzi, którzy nie potrzebują wielkich limuzyn do miasta, a chcieliby mieć świetnie wyposażone, oszczędne auto. To właśnie dla nich jest Hyundai ix20 w topowej wersji wyposażenia. A jeśli dla kogoś jest za drogo, może zawsze zamówić ten model z silnikiem benzynowym o mocy 90-ciu koni mechanicznych i skromniejszym wyposażeniem. Można go kupić już od 44.900 PLN-ów.

Aleksander Pławski

Tagi: , , , , , ,

9 myśli nt. „Hyundai ix20 Premium 1.4 CRDi – TEST

  1. avatarmichal

    Kto by pomyślał, że koreańczyki zaczną robić takie fajne auta.

    Nie wiem czy pamiętasz jeszcze Accenta. Skalą brzydoty dorównywał nawet Lanosowi.

    Odpowiedz
  2. avatarDj Brabus

    Gratuluję debiutanckiego testu – przyzwyczaiłeś mnie Olku do profesjonalnych testów, więc i ten nie odbiega od „normy”. Cieszy także film.

    A główny bohater już w momencie debiutu przypadł mi do gustu – jest ciekawą propozycją i głównym atutem auta jest bogate wyposażenie, także to dodatkowe.

    Odpowiedz
  3. avatarziomek z kamienia

    Super fajne autko fajny test Ale trzeba dopisać że !!! 5lat gwarancji bez limitu kilometrów!!! jaok 2autko w rodzie dla żony która jezdzi 10 000km w roku ideał…. i ta gwarancja………………

    Odpowiedz
  4. avatarOlo

    No własnie! Venga, od razu tak czułem. Jak na swoją klasę samochód atrakcyjny, wygodny nawet dla ludzi którzy mają koło 200cm i pojemny. Duże okna są fajne bo są duże i fajne. I te autka są idiotoodporne.

    Odpowiedz
  5. avatarryjas

    Świetne auto. Ale konfiguracja jak dla mnie kosmiczna. Jeżdziłem benzyniakiem w wersji Classic Plus i powiem szczerze, ze to mi w zupełności wystarczy…

    Odpowiedz
  6. avatarojciec

    W przeciwieństwie do Michała uważam,że Daewoo Lanos hatchback ma bardzo zgrabną, o dobrych proporcjach,miłą dla oka karoserię.Myślę,że Twój pogląd jest wynikiem ulegania pewnym stereotypom – koreański więc ze wszystkim zły.

    Odpowiedz
  7. avatarSin

    2 rzeczy mi się nie podobają w tym aucie, skórzana kierownica – odnoszę wrażenie jak by ta skóra była już dość mocno zużyta, oraz tapicerka skórzana. Nie wiem jaka jest jej jakość ale poprzez jej kolor jest mało praktyczna, poza tym widać po zdjęciach, że dość szybko się brudzi (siedzenie kierowcy) i odnosi się wrażenie że jest już lekko pognieciona ;) Ale tak to ogólnie auto jest bardzo ładne, ładniejsze od Kii chociaż ta daje dłuższą gwarancje.

    Odpowiedz
  8. avatarojciec

    Nie ma obowiązku kupowania auta ze skórą.
    Podoba mi się w tym samochodzie 6 bieg,poręczna,dobrze wyprofilowana kierownica,bardzo wygodne wysokie fotele/z regulacją wysokości/,superbagażnik,i przyjemne materiały wykończeniowe kabiny.Na 3 pierwszych biegach przyspiesza przyzwoicie.
    Rzeczywiście jest ciekawsze od Vengi.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *