Lexus LS 2013 – luksus na kołach w nowej odsłonie

avatar
Michał Strzyżewski
12 grudnia 2012

Jeśli popatrzy się na obecną generację Lexusa LS można powiedzieć o nim wiele rzeczy, ale na pewno nie to, że jego sylwetka wygląda przestarzale. Zdecydowanie tak nie jest. Jednak czas płynie, obecny LS jest na rynku od ponad sześciu lat i według producenta nadszedł czas na następcę. Nowa generacja przynosi wiele zmian, a odświeżone linie nadwozia są wyłącznie wierzchołkiem góry lodowej. Czym tym razem nowy Lexus LS zaciekawi motoryzacyjny świat?

Warto zacząć od tego, co widać na pierwszy rzut oka, czyli nadwozia. Dotychczas produkowany LS był rasową limuzyną – elegancką, proporcjonalną, ale stonowaną stylistycznie. Obecnie jednak trendy wśród Lexusów uległy zmianom, które mają pozwolić na dodanie jeszcze jednego przymiotnika do opisu wyglądu samochodów tej marki – agresywny. W LS-ie zaowocowało to zupełnie nowym projektem osłony chłodnicy, dzięki któremu z przodu flagowa limuzyna wygląda niemal jak sportowy samochód. Pozostałe linie samochodu również nabrały wyrazistości. Miłośnikom dostojnej sylwetki odchodzącego Lexusa LS te zmiany mogą nie przypaść do gustu, ale osobom o mniej konserwatywnych poglądach w tej kwestii, nowy model na pewno się spodoba. A każdy, bez względu na preferencje, powinien docenić możliwość wyposażenia nowego LS-a w komplet świateł zewnętrznych wykonanych w technologii diodowej – po raz pierwszy w historii marki.

We wnętrzu nowego Lexusa LS zmian również nie zabrakło. Szczęśliwcom, mającym możliwość zajęcia miejsca w kabinie, rzeczą najbardziej rzucającą się oczy będzie bez wątpienia zamontowany tam ogromny 12,3-calowy, panoramiczny ekran ciekłokrystaliczny. Jeśli przypomnimy, że większość popularnych na rynku tabletów (z wszędobylskim iPadem na czele) posiada przekątną 10 cali, daje to pogląd jak ogromny jest zastosowany w Lexusie wyświetlacz. O pokazywane na nim dane  zadba nowa generacja zdalnego sterownika interfejsu urządzeń pokładowych (RTI). Użytkownicy lubiący dostosować samochód „pod siebie” pewnie będą mogli spędzić z LS-em niejeden wieczór, wybierając optymalne parametry auta.

Lexus-LS-1

Lexus chwali się, że w nowym LS-ie poprawione zostało wyciszenie wnętrza. Już w odchodzącej generacji ten parametr został dopracowany niemal do perfekcji, więc zadanie nie było łatwe. Jeśli jednak inżynierowie Lexusa podołali mu (a wierzę, że tak jest), to podróżując nową generacją modelu zapewne ciężko będzie się w ogóle zorientować na podstawie wrażeń słuchowych, czy samochód znajduje się w ruchu, czy stoi w miejscu.

Będzie można za to słuchać muzyki z zestawu audio, który seryjnie wyposażony został w 9-kanałowy wzmacniacz, 10 głośników i cyfrowy radioodbiornik. Dla bardziej wymagających przygotowany został zestaw Mark Levinson Reference Surround System, który zawiera w sobie aż 19 głośników z trybem wielokanałowym 7.1. Parametry imponujące, całość grać będzie zapewne równie imponująco. Pasażerowie tylnej kanapy będą mogli również oglądać materiały wideo, dzięki 9-calowemu wyświetlaczowi VGA (który w dobie smartfonów oferujących rozdzielczości HD zapewne nie będzie imponował jakością obrazu). Jako ciekawostkę można dodać, że materiały filmowe będą mogły być na nim wyświetlane z płyt Blu-Ray, z czym się jeszcze w samochodach nie spotkałem.

Lexus-LS-2

A co pod maską? Tam do wyboru będą dwa warianty. LS 460 oferować będzie ośmiocylindrowy silnik benzynowy o mocy 387KM i maksymalnym momencie obrotowym 493Nm przy 4100 obrotów na minutę. Wraz z 8-stopniowym automatem sprint do setki z tym motorem zajmie LS-owi 5,7 sekundy. Drugą, niewątpliwie ciekawszą opcją, jest hybrydowa wersja LS 600h. „Klasyczny” 5,0-litrowy silnik benzynowy V8 o mocy 394KM, łączy się z 225KM generowanymi przez jednostkę elektryczną. Łącznie do dyspozycji kierowca ma 445KM. Nikt nie powinien narzekać na brak mocy, jak również na spalanie, które według producenta ma wynieść w cyklu mieszanym 8,6 litra benzyny na 100km. Przy cenie samochodu wynoszącej kilkaset tysięcy złotych podawanie średniego spalania nie ma wielkiego sensu, jednak (oczywiście jeśli okaże się prawdziwy) rezultat ten wart jest odnotowania.

O dobre właściwości jezdne dba wielowahaczowe zawieszenie, którego celem  jest uzyskanie lepszego wyczucia układu kierowniczego, poprawę zwrotności i stateczności podczas jazdy z dużymi prędkościami. Za minimalizację kołysania nadwozia dbać będzie system AVS, czyli elektroniczna modulacja charakterystyki zawieszenia. Jednocześnie do dyspozycji kierowcy oddanych zostanie pięć trybów jazdy: ECO, COMFORT, NORMAL, SPORT S, SPORTS S+.

Wspominałem, że nowy LS posiadać będzie bardziej agresywny charakter. Z pakietem F SPORT ta cecha zostanie jeszcze bardziej uwypuklona. Pakiet ten spowoduje, że zawieszenie limuzyny Lexusa obniżone zostanie o 10mm i posiądzie bardziej sportową charakterystykę. Z zewnątrz w oczy rzucą się detale stylistyczne: specjalna osłona chłodnicy, zmienione zderzaki, czy 19-calowe felgi z lekkich stopów. We wnętrzu wersji F SPORT usportowione zostanie wiele elementów, takich jak fotele (z 16-kierunkową elektryczną regulacją), kierownica, czy pedały, które zostały wykonane ze stopu aluminium. Miks komfortu znanego ze standardowej wersji LS ze sportowymi zmianami cechującymi pakiet F SPORT może dać naprawdę świetne rezultaty. W końcu Lexus pokazał modelem IFA, że tworzenie sportowych samochodów idzie mu bardzo dobrze.

Lexus-LS-3

Na koniec warto zostawić coś, co zawsze plasowało LS-a w ścisłej światowej czołówce, czyli dbałości o bezpieczeństwo podróży. Priorytetem w tej kwestii były dwie rzeczy – kolizje z pieszymi i te spowodowane zjechaniem z pasa ruchu. W przypadku wykrycia niebezpiecznej sytuacji układ wczesnego reagowania (A-PCS) poinformuje kierowcę o tym fakcie, a także automatycznie rozpocznie gwałtowne hamowanie w celu uniknięcia kolizji, lub zminimalizowania jej skutków. Wykrywane są pojazdy, pieszy lub inne przeszkody znajdujące się bezpośrednio przed samochodem bez względu na porę dnia. Bardzo przydatny system. Do dyspozycji jest również układ korygujący niestabilność samochodu spowodowaną koleinami, lub podmuchami wiatru. Takie rzeczy jak system monitorowania martwego pola, czy noktowizor oczywiście również znalazły się na pokładzie LS-a. To tylko przykłady bardziej spektakularnych mechanizmów pomagających kierowcy. Nowy Lexus będzie nimi po prostu naszpikowany, co może uchronić przed niejednym nieprzyjemnym w skutkach zdarzeniem drogowym.

Po krótce wymieniłem najważniejsze cechy nowego Lexusa LS. Całość brzmi imponująco i nie są to wyłącznie przechwałki japońskiej firmy. Już poprzednia, odchodząca powoli generacja flagowej limuzyny Lexusa oferowała poziom komfortu jazdy, bezpieczeństwa i luksusu, który ciężko jest sobie wręcz wyobrazić posiadaczowi „normalnego” samochodu. A w nowym modelu to wszystko zostało poprawione (producent chwali się ponad 3000 modyfikacji i ulepszeń), co jeszcze bardziej zbliża Lexusa LS do perfekcji.

Michał Strzyżewski

Tagi: , , , , ,