Mazda 2 SkyPASSION SKY-G 1.5 – TEST

Mazda 2 - TEST
avatar
Aleksander Pławski
31 sierpnia 2015

Nowa Mazda 2 to bardzo ciekawa propozycja wśród aut z segmentu B. Świetnie wygląda, bardzo dobrze jeździ i może być przebogato wyposażona. Do tego pod jej maską pracuje wolnossący, czterocylindrowy silnik benzynowy o pojemności 1.5 litra, co w erze downsizingu może być dla niektórych sporym, acz bardzo miłym zaskoczeniem. Czy rzeczywiście jest warta swojej ceny?

Zacznijmy od tego, że nowa „dwójka” naprawdę może się podobać. Zaprojektowana zgodnie z zasadami designu nazwanymi przez Japończyków Kodo (dusza ruchu), w kolorze Soul Red (dopłata 2.600 zł) i najwyższej wersji wyposażenia SkyPASSION prezentuje się wyśmienicie. Wygląda jak młodsza siostra „trójki” – ma swój niepowtarzalny charakter, ducha sportu i kradnie spojrzenia przechodniów i innych kierowców.

Mazda-2-wnetrze

Kiedy wsiadam do środka okazuje się, że wnętrze japońskiego malucha jest równie ładne i ciekawe, jak karoseria. Miejsce pracy kierowcy jest więcej niż przyjemne – bardzo dobrze leżąca w dłoniach, wystarczająco mięsista i nie za duża kierownica, a tuż za nią duży, prosty i czytelny obrotomierz, który jest centralnym punktem deski rozdzielczej. Prędkościomierz jest cyfrowy. Co prawda nie przepadam za takim rozwiązaniem, ale tutaj jakoś mi nie przeszkadza – jest ładnie i czytelnie. Sama kierownica jest oczywiście multifunkcyjna.

Na uwagę na pewno zasługują fotele – są wystarczająco obszerne, zapewniają niezłe trzymanie boczne i jak na miejskie auto są nadspodziewanie wygodne. Jeżeli miałbym się czegoś czepiać, to pewnie długości samego siedziska, ale i tak w porównaniu z konkurencją Mazda nie ma się czego wstydzić. Generalnie na brak miejsca z przodu nikt nie będzie narzekał. Projektantom udało się uzyskać sporą przestrzeń przy jednoczesnym wrażeniu „otulenia” przez auto. Brawo! Z tyłu miejsca nie ma zbyt wiele, choć jest go i tak więcej niż w poprzednim modelu. Dwójka dorosłych osób spokojnie się zmieści, choć trzeba pamiętać, że to wciąż miejskie auto i na komfort limuzyny nie ma co liczyć. Bagażnik nowej Mazdy 2 legitymuje się 280 litrami pojemności. To dokładnie tyle samo, ile aktualnie oferuje np. Volkswagen Polo. Dla porównania Toyota Yaris ma 286 a Skoda Fabia 330 litrów. Rekordu zatem nie mamy, ale wstydu też nie. Zresztą, pojemność bagażnika w hatchbacku klasy B nie jest chyba najważniejszym czynnikiem decydującym o jego zakupie?

Mazda-2-tyl

Mazda ma dużo zalet

Abstrahując już od wyglądu zewnętrznego i bardzo ładnej, dobrze urządzonej kabiny, zmontowanej z bardzo przyzwoitych materiałów, mamy tu do czynienia z prawdziwą frajdą z jazdy. Nie miałem co prawda jeszcze okazji jeździć słabszymi odmianami tego silnika, więc nie wiem, czy oferują wystarczające osiągi. Jedno wiem jednak na pewno – topowa, 115-konna benzyna idealnie sprawdza się w tym aucie. Czterocylindrowa, świetnie wyciszona jednostka napędowa charakteryzuje się wysoką kulturą pracy i chęcią zapędzania się w górne rejestry obrotomierza. Brak turbo i niemała pojemność pozwalają sądzić, że ten silnik wytrzyma długie lata, zanim zacznie „marudzić”.

Osiągi?

8,7 sekundy do setki, 115 KM przy 6.000 obr./min. i 148 Nm przy 4.000 obrotów. Prędkość maksymalna to 200 km/h! Przy masie własnej 980 kg i bardzo dobrze zestopniowanej skrzyni biegów tym autem po prostu chce się jeździć i jeździć! Do tego średnie spalanie z testu nie przekroczyło 6 litrów na 100 km przy naprawdę dynamicznej jeździe.

Mazda-2-zegary

Po pierwsze

jak na auto tej klasy, Mazda 2 jest bardzo dobrze wyciszona. Dzięki temu nawet szybka jazda autostradowa nie jest męcząca. Po drugie – mechanizm skrzyni biegów działa tak, że nie chcesz przestać zmieniać przełożeń. Precyzja i krótkie drogi prowadzenia drążka sprawiają, że nawet przez myśl Ci nie przejdzie, żeby kupić „automat”. Po trzecie – „dwójka” ma świetnie zestrojone zawieszenie. Jest odpowiednio sprężyste, a przy tym nie za twarde – pozwala przejeżdżać ostre łuki z naprawdę dużymi prędkościami. Co ciekawe – nawet na większych nierównościach nie hałasuje zbytnio i nie naraża naszych plomb na wypadnięcie.

Ale jest jeszcze „po czwarte”

To układ kierowniczy, który również zestrojono z dbałością o to, żeby kierowca wiedział, co dzieje się na styku kół z asfaltem. O ile w środkowym położeniu reakcja na ruchy kierownicą mogłaby być nieco bardziej spontaniczna, to przy serii zakrętów „prawo, lewo, prawo, lewo” wspomaganie pokazuję klasę. Powiem szczerze, w mojej skromnej opinii nowa Mazda 2 jest jednym z najlepiej wyglądających i najlepiej jeżdżących samochodów w klasie aut miejskich. Solidnie wykonana, z dobrymi warunkami gwarancji, „normalnym” silnikiem i doskonałym wyposażeniem może poważnie zagrozić konkurencji. Jedyną przeszkodą może być jednak jej cena.

Mazda-2-silnik

O ile podstawową wersję benzynową (1,5 SkyGO SKY-G 1.5 75 KM) możemy kupić za 53.400 zł, to testowana wersja SkyPASSION SKY-G 1.5 115 KM doposażona w kilka „bajerów” kosztuje aż 78.600 zł! Trzeba jednak przyznać, że lista wyposażenia robi wrażenie. Nasz egzemplarz mógł się pochwalić między innymi przednimi reflektorami diodowymi (LED) z autopoziomowaniem, automatyczną klimatyzacją, „pełną elektryką” szyb i lusterek, bezkluczykowym dostępem, felgami aluminowymi 16’’, systemem ostrzegania przed niezamierzoną zmianą pasa ruchu, czujnikami zmierzchu i deszczu, podgrzewanymi fotelami przednimi, multimedialnym system rozrywki i łączności MZD Connect, a także ergonomicznym systemem sterowania HMI (pokrętło wielofunkcyjne), kolorowym centralnym wyświetlaczem 7’’, nawigacją satelitarną, czujnikami parkowania z tyłu, dwoma portami USB, systemem Bluetooth, systemem automatycznego wyłączania silnika w trakcie postoju, kompletem poduszek powietrznych, pół-skórzaną tapicerką czy wyświetlaczem Head-up. A wszystko to w aucie klasy B!

Tylko jak wielu ludzi w Polsce może sobie pozwolić na takie luksusy w miejskim samochodzie? Stawiam, że większość sprzedaży tego modelu w naszym kraju będzie stanowiła wersja o mocy 75 KM i poziomem wyposażenia SkyMOTION (od 55.400 zł). Osiągi nie będą już co prawda tak dobre (12,1 sekundy do 100 km/h), ale to wciąż będzie tak samo ładne i atrakcyjne auto z naprawdę przyzwoitym wyposażeniem, małą średnicą zawracania i kulturalnym, niewysilonym silnikiem benzynowym.

Mazda-2-bok

Czy zatem nowa Mazda 2 jest warta swojej niemałej ceny?

Jak zwykle punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ale patrząc obiektywnie na cennik japońskiego producenta uważam, że warto zainteresować się wersją 90-konną z poziomem wyposażenia SkyMOTION. Jest droższa od słabszej odmiany tylko o 1.500 złotych a zapewnia sporo lepsze osiągi (9,4 sekundy do 100 km/h), co przełoży się na pewno na większą radość z prowadzenia. Wyposażenie nie będzie oczywiście tak imponujące jak w testowanej wersji, ale na pewno wystarczy większości z nas. No i zapłacimy wtedy 56.900, a nie prawie 80.000 zł…

Aleksander Pławski

Tagi: , , ,