Mazda 3 sedan 1.6 MZ-CD – TEST

avatar
Aleksander Pławski
06 września 2011

Jak do tej pory każdy model Mazdy, z którym miałem do czynienia sprawiał, że nie chciało mi się z niego wysiadać. I nie chodzi wcale o to, że te auta nie mają wad – takie w realnym świecie nie istnieją. Po prostu każda z testowanych Mazd miała w sobie „to coś”. Do tego większość dobrze się prowadziła i mimo czasami nie do końca przemyślanej ergonomii, sprawiała kierowcy dużo radości. Moje szczególne uznanie zdobyła „trójka” MPS, która aż kipiała mocą. Tym razem jednak zajmiemy się walorami bardziej przyziemnej wersji. Oto Mazda z „plecakiem” czyli kompaktowy sedan z niewielkim dieslem pod maską.

Większość aut producenta z Japonii charakteryzuje się dynamiczną, miłą dla oka sylwetką, która na długo zachowuje swoją świeżość. Nie inaczej jest w tym wypadku. Mimo że mamy do czynienia z nadwoziem mało dynamicznym z definicji, stylistyka może się podobać wielu z nas. Skłonny jestem zaryzykować stwierdzenie, że jest to aktualnie jeden z najlepiej „narysowanych” kompaktów na rynku. Zadziorny grill, wyraźne nadkola i przetłoczenia po bokach – wszystko do siebie pasuje. Czy dalej będzie równie dobrze?

Środek

Wnętrze Mazdy 3 jest nowoczesne i zaprojektowane z polotem. Proste w formie, maksymalnie czytelne zegary osadzone są w głębokich tubach, co nadaje im sportowego sznytu. Ciekawa konsola centralna przechodzi łagodnie w tunel środkowy, który swym rozmiarem bardziej przypomina rozwiązania znane z aut tylnonapędowych. To powoduje, że wyższe osoby mogą mieć problem z miejscem na prawą nogę, a dokładniej z przestrzenią na kolano. Jednak dzięki takiemu rozwiązaniu wyżej usytuowany tunel posłużył za znakomite miejsce na umieszczenie drążka zmiany biegów, który po prostu sam wchodzi nam w rękę. Przy podszybiu umiejscowiono dwa wyświetlacze, które świecą w różnych kolorach. W pewnych nocnych sytuacjach może to rozpraszać kierowcę. Multifunkcyjna kierownica natomiast jest bardzo poręczna i dobrze leży w dłoniach.

Mazda-3-1

Fotele…

…okazują się być dużo lepsze niż sugeruje to ich „zwykły” wygląd. Są odpowiednio twarde, wystarczająco obszerne i nieźle trzymają ciało podczas szybszej jazdy po łukach. W kwestii ilości miejsca sytuacja przedstawia się podobnie jak u konkurencji. O ile z przodu nie powinniśmy narzekać na brak przestrzeni, to na tylnej kanapie szału nie ma. Mimo znacznej szerokości, co większe osoby będą narzekać na brak miejsca na nogi. Ale w końcu to tylko kompakt… Poza tym w kabinie testowanego auta jest wygodnie i przytulnie. Komu miejsca będzie mało – powinien pomyśleć o kupnie większej „szóstki”.

Bagażnik Mazdy legitymuje się pojemnością 340 litrów, co plasuje go mniej więcej pośrodku konkurencji. Jak na nadwozie tego typu – jest foremny i oferuje niezły dostęp, co należy zapisać na plus.

Jakość…

…wnętrza stoi na dobrym poziomie. Nie spodziewajmy się tutaj materiałów klasy Premium, ale jakość materiałów użytych to wykończenia przedziału pasażerskiego jest zadowalająca, a montaż poszczególnych elementów nie budzi zastrzeżeń. Generalnie kabina japońskiego kompaktu robi pozytywne wrażenie. Przy pokonywaniu nawet większych nierówności, wszechobecnych na naszych drogach, do uszu kierowcy nigdy nie dochodzą żadne niepokojące odgłosy, które mogłyby świadczyć o niechlujstwie w montażu.

Mazda-3-2

Co pod maską

Tym razem do testu trafiła wersja z niewielką, wysokoprężną jednostką napędową o pojemności 1.6 litra i mocy 115 KM. 270 Nm maksymalnego momentu obrotowego dostępnego w zakresie 1750 – 2500 obr./min oraz dobrze zestopniowana, sześciobiegowa skrzynka biegów sprawiają, że autem jeździ się bardzo przyjemnie. Katalogowe 11 sekund do pierwszej „setki” subiektywnie wydaje się być osiągane nieco szybciej, a typowa dla małego diesla turbodziura jest tutaj naprawdę mało odczuwalna. Silnik ochoczo rwie się do pracy, zachowując przy tym przyzwoitą kulturę pracy i niewielki apetyt na paliwo.

Oczywiście dane katalogowe nijak mają się do rzeczywistości, ale trzeba przyznać, że i tak prawdziwe wyniki spalania robią wrażenie. Standardowo zakorkowana stolica „funduje” nam zużycie rzędu 7,7 litra na 100 kilometrów. Dodam, że mowa tu o dynamicznej, a nie „emeryckiej” jeździe. Rozsądnie pokonywana „trasa” skutkuje wynikiem około 5,2 l/100 km. Przy ciągle rosnących cenach paliw te dane nabierają głębszego sensu – nie dość, że auto można uznać za rodzinne, to jeszcze zupełnie nieźle przyspiesza i do tego niewiele pali.

Mazda-3-3

Prowadzenie, zawieszenie

Zastosowanie klasycznego MacPhersona z przodu plus rozwiązania wialowahaczowego z tyłu sprawiło, że „trójka” w najnowszej odsłonie prowadzi się bardzo dobrze. Mazda ma układ kierowniczy i zawieszenie podobne do VW Golfa czy Forda Focusa, zresztą z tym ostatnim dzieli nawet wspólną płytę podłogową, A to może oznaczać tylko jedno: kierowca doskonale „czuje” samochód, a precyzyjny układ kierowniczy zachęca do ostrzejszego brania zakrętów.

Co zaskakujące – dosyć sztywno nastawione zawieszenie zupełnie dobrze radzi sobie większymi i mniejszymi dziurami, co czyni go równocześnie relatywnie komfortowym. W połączeniu z dosyć bezpośrednim, przyjemnym układem kierowniczym sprawia, że kierowca szybko integruje się z autem i nie zamierza prędko z niego wysiadać. Czyżby pierwiastek Zoom-Zoom?

Koszty/podsumowanie

Za testowaną Mazdę 3 sedan z dieslem pod maską trzeba zapłacić 85.800 pln (aktualnie są również dostępne ciekawe promocje). Nie jest to niestety najtańsza oferta na rynku, choć auto jest dobrze wyposażone. W standardzie wersji Exclusive znajdziemy m.in. komplet systemów bezpieczeństwa, sześć poduszek powietrznych, elektryczne lusterka oraz szyby z przodu, a także dobrze grające audio i dwustrefową klimatyzację automatyczną. Przednie fotele są podgrzewane a o obecności komputera pokładowego nawet nie wspominam. Tylko dlaczego w aucie za takie pieniądze szyby w tylnych drzwiach są na korbkę?

Podsumowując te 600 kilometrów przebytych razem należy powiedzieć, że Mazda 3 w testowanej wersji silnikowej i wyposażeniowej jest solidnym, dobrze jeżdżącym autem, które świetnie się prowadzi, jest oszczędne i przy tym ładnie wygląda. Może nie jest rakietą, ale nie do tego została stworzona. Jako praktyczne auto dla niewielkiej rodziny powinna sprawdzić się znakomicie, zarówno w mieście jak i na trasie. Szkoda jedynie, że kosztuje niemało.

Aleksander Pławski

Tagi: , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *