Mazda CX-5 – kolejna gwiazda z Japonii (TEST)

avatar
Aleksander Pławski
23 września 2012

Japoński producent w swoich działaniach nie jest tak agresywny jak konkurencja i nie wyrywa się z nowościami przed szereg, ale jak już wprowadza nowy model – sukces ma gwarantowany. Nie inaczej jest w przypadku może nieco spóźnionego, kompaktowego SUV’a CX-5. Nowe technologie, dopracowana technika, atrakcyjny wygląd. A jak to jeździ, proszę pana?

Nie będę nudził, wymieniając wszystkie najnowsze systemy zastosowane w tym aucie. Nie będę też rozwodził się nad koncepcją KODO. Nie wspomnę również o technologii SKYACTIVE. Wszystkie powyższe informacje można dziś znaleźć w Internecie, to nic trudnego. Trudniej za to znaleźć wrażenia z jazdy napisane przez tych, którzy nie oceniają auta jedynie przez pryzmat tabelek, punktów za pojemność bagażnika czy długość nadwozia. Dla nas, kierowców, auto jest czymś więcej niż sumą punktów zdobytych w poszczególnych kategoriach, wyznaczonych przez dziennikarzy z różnych gazet lub/i czasopism. Dlatego postarajmy się spójrzeć na nową Mazdę „zwykłym” okiem.

Wygląd…

…to, jak zwykle, kwestia gustu. Trzeba jednak przyznać, że 9 na 10 zapytanych przeze mnie osób była designem CX-5 zauroczona. Przeważały określenia typu: sexy, mocarna, zwinna, w sam raz, z pazurem, ładna, zgrabna. Zdaję sobie sprawę, że przeprowadzone przeze mnie „badania” nie są w żaden sposób miarodajne, ale mają dla mnie większą wartość niż opinia pewnego dziennikarza z jakiegoś zagranicznego magazynu, który stwierdził, że jakiś tam samochód jest najpiękniejszym autem na świecie, ponieważ… ów dziennikarz tak uważa i basta. A jeśli chodzi o moje skromne zdanie, uważam, że CX-5 to naprawdę udane auto. Nowoczesna, dynamiczna sylwetka, dobre proporcje i zwarta bryła – to wszystko składa się na atrakcyjny design tego auta.

Jazda…

…CX-5 z dwulitrowym, benzynowym silnikiem połączonym z 6-stopniową, automatyczną skrzynią biegów jest bardzo przyjemna, ale po jednym warunkiem: nie wykorzystujemy potencjału jednostki napędowej na maxa. Nie znaczy to wcale, że skrzynia nie nadąża za silnikiem, czy silnik za skrzynią! Zapewniam, że ów duet współpracuje ze sobą bardzo dobrze, płynnie i na czas zmieniając biegi i nie zaskakując nas nieprzewidywanymi redukcjami. Sześciobiegowy automat w trybie ręcznym żongluje przełożeniami bardzo sprawnie, błyskawicznie wbijając żądany bieg. Zawieszenie zestrojone jest trochę na sportowo i jednocześnie komfortowo. Wiem, że to frazes, ale konstruktorom Mazdy naprawdę się to udało.

Mazda-CX5-1

Podczas przejeżdżania torowisk czy innych nierówności naszych dróg z zawieszenia auta nie dobiegają żadne niepokojące odgłosy. Szybsze pokonywanie zakrętów nie powoduje przechyłów jak w Jeepie starszej generacji. Mazda w każdej sytuacji prowadzi się bardzo dobrze, dając kierowcy dobre wyczucie tego, co dzieje się „tam na dole”. Silnik pracuje cicho a wiatr nie gwiżdże w lusterkach (które nie wiedzieć czemu niecą drżą przy wyższych prędkościach). I wszystko jest cudownie dopóty, dopóki nie najdzie nas ochota na jazdę z „gazem do dechy”. Ale nie przerażajcie się zbytnio moimi słowami. Chodzi mi tylko o fakt, że w ostro traktowany silnik staje się nieco zbyt głośny. Zbyt głośny w porównaniu z tym, jakie wydaje z siebie dźwięki przy normalnej bądź umiarkowanie dynamicznej jeździe.

Poza tym nie ma się do czego przyczepić. Dynamika jak najbardziej do przyjęcia – fabryczne 9,6 sekundy do setki szału może nie robi, ale sprawia, że auto przyspiesza bardzo chętnie. Nawet jazda autostradowa z kompletem pasażerów nie sprawia CX-5 żadnych problemów. Do tego Mazda jest bardzo stabilna nawet przy silniejszych podmuchach wiatru. Przyjemnie jeździ się tak po asfalcie, jak i leśnych duktach, gdzie podwyższony prześwit sprawia, że nie musimy ostro hamować przed każdym napotkanym konarem

Mazda-CX5-2

Miejsca…

…w kabinie dostatek. 4 dorosłe osoby będą podróżowały komfortowo, nie stukając się nawzajem łokciami, nie waląc głową w dach, czy nie wsadzając kolan w plecy tych jadących z przodu. Japońskim konstruktorom udało się wygospodarować naprawdę dużo przestrzeni w stosunkowo niedużym SUV-ie. I chwała im za to.

Bagażnik oferuje aż 503 litry przestrzeni bagażowej, którą w łatwy sposób (jak to w Maździe bywa), można powiększyć do 1620 litrów! Przednie fotele są bardzo wygodne i żaden kierujący nie powinien mieć problemów w znalezieniu dla siebie idealnej pozycji za kółkiem. Kółkiem bardzo przyjemnym, niewielkim i mięsistym.

Materiały…

…użyte do wykończenia przedziału pasażerskiego są naprawdę dobrej jakości. Teraz można poczuć się w Maździe niemal jak w klasie Premium. Montaż i spasowanie poszczególnych elementów również stoi na wysokim poziomie. Na pochwałę zasługuje ergonomia: wszystkie potrzebne „sterowniki” są zawsze w zasięgu rąk i znajdują się tam, gdzie trzeba.

Bezpiecznie i wygodnie

„Nasza testówka” miała poziom wyposażenia SkyEnergy, czyli o jedno oczko niżej niż topowy SkyPassion. Standardowe wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa jest więcej niż dobre: komplet poduszek i kurtyn powietrznych, system monitorowania ciśnienia w oponach, układ wspomagający ruszanie na wzniesieniu, system wspomagający hamowanie i zapobiegający kolizjom przy małych prędkościach, system RVM ostrzegający o pojazdach w martwym polu oraz system LDW dbający o to, by niechcący nie przekraczać pasów na jezdni.

Mazda-CX5-3

Idąc dalej po liście dochodzimy do „podróżoumilaczy”: biksenonowe reflektory z adaptacyjnym doświetlaniem zakrętów AFS, automatyczne przełączanie świateł drogowych na mijania, pełna „elektryka” szyb i lusterek, komputer pokładowy, bardzo dobry system audio z 6 głośnikami, automatyczna, dwustrefowa klimatyzacja, Bluetooth, tempomat, podgrzewane fotele przednie, kamera cofania czy bezkluczykowy dostęp do auta.

Jest dobrze, a cena za to wszystko? Cóż, niemała, bo dokładając lakier metaliczny wychodzi nam 131.400 złotych. Biorąc jednak pod uwagę wszystko to, co za tę cenę dostajemy, okazuje się, że CX-5 to jedna z bardziej atrakcyjnych propozycji na rynku. Nic dziwnego, że tak dobrze się sprzedaje. Zoom – Zoom!

Lubimy:

  • wygląd
  • jakość wykonania
  • prowadzenie, zawieszenie, skrzynia biegów
  • wyposażenie standardowe
  • tzw. poczucie wysokiej jakości

Nie lubimy:

  • tylko jeden silnik benzynowy do wyboru
  • stosunkowo mały zbiornik paliwa
  • jak na polskie warunki niemała cena

Aleksander Pławski

Tagi: , , , , , , ,

Jedna myśl nt. „Mazda CX-5 – kolejna gwiazda z Japonii (TEST)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *