Nowa Toyota Avensis Prestige 2.0 sedan -TEST

Nowa Toyota Avensis Prestige 2.0 sedan -TEST
avatar
Aleksander Pławski
28 września 2015

Mówiąc krótko, najnowsza odsłona Toyoty Avensis to nieco zmienione nadwozie, gruntownie zmieniona kabina, bogatsze wyposażenie, więcej nowoczesnych systemów bezpieczeństwa oraz nowe diesle wprost od BMW. Czy to japońskie auto z segmentu D ma szanse podbić serca polskich kierowców? Przekonajmy się.

Tych, którzy czekają na opinię o tym, jak sprawują się w nowym Avensisie wysokoprężne jednostki napędowe z Niemiec muszę zmartwić już na początku. W moje ręce trafiło auto z dobrze już znanym, benzynowym silnikiem o pojemności dwóch litrów i maksymalnej mocy 152 koni mechanicznych. Teraz ta jednostka napędowa oferowana jest jedynie w połączeniu z automatyczną, bezstopniową skrzynią biegów Multidrive S. A jak sprawuje się taki duet?

Nowa-Toyota-Avensis-skrzynia-biegow

Zacznijmy od tego, że nie każdy zwolennik automatów jest również fanem „bezstopniówek”. I ja również nim nie jestem. Wyjątkiem są auta klasy wyższej, doskonale wyciszone i o dużej mocy (jak np. Lexus GS450h). Muszę jednak przyznać, że podczas spokojnej i umiarkowanie dynamicznej jazdy ta konstrukcja w Toyocie spisuje się zupełnie dobrze. Na pewno duża w tym zasługa bardzo dobrej izolacji przedziału pasażerskiego od wszelkich odgłosów – zarówno tych z zewnątrz jak i z komory silnika. Poza tym sama skrzynia zapewnia niebywałą płynność przy ruszaniu i przyspieszaniu. Jeżeli komuś nie przeszkadza efekt jednostajnego odgłosu silnika przy nabieraniu prędkości, szybko doceni zalety takiego rozwiązania. Zaś ci, którzy chcą mieć namiastkę tradycyjnego automatu, mogą skorzystać z trybu, w którym poszczególne przełożenia są sztucznie generowane. Tylko po co to komu, skoro z normalnym trybie skrzynia pracuje dobrze i nie trzeba sobie zaprzątać głowy zmianą przełożeń?

Silnik testowanego auta, jak już wcześniej wspomniałem, to znana i sprawdzona konstrukcja, podobnie jak 1.8 (które można wybrać również w wersji z manualem). Cieszy fakt, że (jak na razie) Avensisa nie dosięgła moda na downsizing. Wszystkie trzy dostępne benzyniaki to konstrukcje wolnossące, które miały już ładnych parę lat na potwierdzenie swojej niezawodności. Toyota może jest pod tym względem nieco nudna, ale dzięki temu wciąż ma grono wiernych klientów, dla których ważniejsza jest niezawodność i spokój ducha, niż nowinki i eksperymenty techniczne.

Nowa-Toyota-Avensis-silnik

152 konie mechaniczne przy 6200 oraz 196 Niutonometrów przy 4000 obr./min. to nie są spektakularne dane, ale do sprawnego poruszania sporego sedana w mieście i na trasie w zupełności wystarczą. Oczywiście Avensis w takiej konfiguracji nie będzie mistrzem sprintu (od 0 do 100 km/h w 10 sekund i 205 km/h prędkości maksymalnej) ale wstydzić się też nie ma czego. Reasumując – mimo, że to najmocniejszy benzyniak w ofercie, wybiorą go raczej spokojniejsi kierowcy.

Niech Was również nie zwiedzie nieco zadziorna stylizacja nowej generacji. Toyota Avensis, pomimo wprowadzenia wielu ulepszeń, to wciąż samochód dla tradycjonalistów, dla których większe znaczenie ma komfort, prostota obsługi i niezawodność, niż osiągi i sportowe prowadzenie. A skoro już jesteśmy przy prowadzeniu, trzeba wyraźnie powiedzieć, że zostało ono odczuwalnie poprawione względem poprzedniej generacji.

Nowa-Toyota-Avensis-felga

Oczywiście skłamałbym mówiąc, że teraz Toyota prowadzi się jak przysłowiowe BMW, ale postęp jest znaczny. U poprzednika, szczególnie przy wyższych prędkościach, przeszkadzało zbyt silne wspomaganie i nieco nerwowe reakcje auta na ruchy kierownicą. Takie zestrojenie układu kierowniczego sprawdzało się bardziej w mieście, przeszkadzało natomiast na autostradzie. Teraz jest dobrze i w jednym i drugim przypadku. I kierowca wreszcie dostaje jakiekolwiek informacje o tym, co dzieje się na styku opon z nawierzchnią.

Popracowano również nad zestrojeniem zawieszenia. Jest bardziej komfortowo, przy czym auto wcale nie zaczęło bujać się na boki przy szybciej pokonywanych zakrętach. Toyota wciąż jest odczuwalnie podsterowna, ale w bezpieczny, bardzo przewidywalny sposób. Nie mówiąc już o tym, że nawet podstawowa wersja jest wyposażona w system stabilizacji toru jazdy.

Nowa-Toyota-Avensis-tyl

Tradycyjnie dla japońskiego producenta, wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa stoi tu na bardzo wysokim poziomie. Już w bazowej wersji Active znajdziemy m.in. Pre-Collision System (układ wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia), 7 poduszek powietrznych, VSC+, ABS, TRC, BA, System wspomagający ruszanie na wzniesieniu (Hill Start Assist) czy mocowania ISOFIX na skrajnych tylnych miejscach.

W testowanej, najbogatszej opcji Prestige dodatkowo do naszej dyspozycji są: Lane Departure Alert (układ ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu), Road Sign Assist (układ rozpoznawania znaków drogowych) czy świetne Adaptacyjne (skrętne) reflektory przednie w technologii Pure LED.

Nowa-Toyota-Avensis-swiatla

Jeśli chodzi o inne „podróżoumilacze”, na pokładzie naszego egzemplarza znalazły się takie elementy wyposażenia, jak np.: dwustrefowa, automatyczna klimatyzacja, pełna „elektryka” szyb i lusterek zewnętrznych, fotel kierowcy regulowany elektrycznie (wraz z pamięcią ustawień), skórzana tapicerka, bezkluczykowy dostęp, system multimedialny Toyota Touch 2 & Go Plus, czy tempomat. Wyposażenie jest więc naprawdę bogate.

A ile to kosztuje?

Cennik startuje od kwoty 86.900 złotych za sedana w wersji Active z silnikiem benzynowym 1.6 litra i mocy 132 koni mechanicznych. Testowany egzemplarz, czyli benzynowe 2.0 Prestige wraz z dodatkami to koszt 131.400 złotych. Biorąc pod uwagę wielkość auta, przewidywaną niską utratę wartości, komfort podróżowania i bogate wyposażenie, trzeba uznać, że to rozsądnie skalkulowana cena. Tym bardziej, że za tę kwotę dostajemy nowy model, który może nie różni się od poprzednika znacząco z zewnątrz, ma za to na nowo zaprojektowany przedział pasażerski.

Nowa-Toyota-Avensis-wnetrze

Zupełnie nowa jest cała deska rozdzielcza – wreszcie wygląda na aktualną, a nie projekt sprzed lat. Do tego naprawdę może się podobać. Nowa jest również kierownica, która teraz jest rzeczywiście ładna i bardzo dobrze leży w dłoniach. Na szczególną uwagę zasługują przednie fotele – wreszcie są wygodne i nawet dłuższa jazda nie męczy pleców. Jedynym mankamentem jest fakt, iż wciąż siedzi się na nich nieco za wysoko, a opuszczenie siedziska maksymalnie w dół pomaga niewiele.

Jeśli chodzi i tzw. „jakość odczuwalną” to w kabinie jest teraz lepiej. Co prawda niektóre materiały wciąż są nieco zbyt twarde i „plastikowe”, ale całość sprawia pozytywne wrażenie. Nie można się również przyczepić do staranności montażu poszczególnych elementów przedziału pasażerskiego. I znowu – jak u Toyoty – może nie jest spektakularnie, ale solidnie i na długie lata. A przynajmniej takie są moje odczucia.

Nowa-Toyota-Avensis-fotele

Miejsca w środku jest tyle, co było. To znaczy, że 4 dorosłe osoby będą mogły podróżować w komfortowych warunkach i nikt nie powinien narzekać na brak przestrzeni. Avensis oczywiście nie jest pod tym względem rekordzistą w klasie, ale utrzymuje się na przyzwoitym poziomie. Bagażnik sedana legitymuje się pojemnością 509 litrów. To niezła wartość, choć wnikające w głąb przestrzeni bagażowej zawiasy prezentują się dość prehistorycznie.

Producent reklamuje nowy model pod hasłem „Coś pięknego”. No cóż, rzeczywiście teraz Avensis bardziej wyróżnia się z tłumu innych aut. Czy jednak wszystkie zmiany w wyglądzie wyszły mu na dobre? Niech każdy oceni to sam. Samochód na pewno upodobnił się do innych nowych modeli z gamy producenta, a te wyglądają atrakcyjnie.

Nowa-Toyota-Avensis-bok

Podsumowując

Gruntowne odświeżenie japońskiego modelu na pewno zadziałało na jego korzyść. Abstrahując od zmian w wyglądzie zewnętrznym, nowe wnętrze jest wreszcie nowoczesne, ciekawsze i sprawia dobre wrażenie. Funkcjonalność i łatwość obsługi pozostały na tym samym, wysokim poziomie. Warte zauważenia są również nowe, zdecydowanie bardziej wygodne fotele oraz bardzo dobrze leżąca w dłoniach, multimedialna kierownica.

Podróżujących ucieszy jeszcze lepsze wyciszenie wnętrza i bardziej komfortowo zestrojone zawieszenie. Kierowca pochwali bardziej precyzyjny układ kierowniczy, dający więcej frajdy z prowadzenia. Dodanie nowych układów czuwających nad bezpieczeństwem jazdy to też duży atut Avensisa. Brak radykalnych zmian w stylistyce czy gamie jednostek napędowych (mowa o części benzynowej) przez dużą część klientów może być traktowana jako kolejny plus.

Toyota Avensis to wciąż nieco nudne i przewidywalne, ale bardzo porządne i zapewne wciąż niezawodne auto, które w mocno odświeżonej wersji na pewno znajdzie wielu nowych nabywców. Tym bardziej, że ceny zostały skalkulowane rozsądnie. Czekamy na test diesla…

Aleksander Pławski

Tagi: , , ,

Jedna myśl nt. „Nowa Toyota Avensis Prestige 2.0 sedan -TEST

  1. Pingback: Toyota Avensis Touring Sports 2.0 D-4D Premium - TEST - TestySamochodowe.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *