Peugeot 208 1,2 VTi Allure – test

avatar
Michał Strzyżewski
13 lutego 2013

Można mieć różne opinie na temat francuskiej motoryzacji, jednak jeśli chodzi o produkcję małych i zwinnych miejskich aut, to marki wywodzące się z tego kraju są w tej dziedzinie w pierwszej lidze. Linia Peugeota z „dwójką” na początku od dawna była jednym z większych „dział” w arsenale francuskiej firmy. Model 205, napędzany sławą ze zwycięstw w licznych rajdach stał się już legendą. O sukcesie następcy – 206, najlepiej świadczy częstotliwość, z jaką można spotkać ten model chociażby na naszych drogach. Model 207 był według wielu objawem lekkiej zadyszki Peugeota, chociaż wciąż sprzedawał się bardzo dobrze. Wraz z debiutującym w zeszłym roku modelem 208 francuska marka stara się znowu pokazać, że król może być tylko jeden. Czy udanie? Zapraszam do testu trzycylindrowego Peugeota 208 1,2 VTi w wersji Allure.

Na początku warto skupić się na stylistyce francuskiego mieszczucha. Wystarczy pierwszy rzut oka, aby zakwalifikować go do ładnych samochodów. W porównaniu do poprzednika Peugeot 208 zmienił się w znaczącym stopniu, zgodnie z obowiązującymi obecnie u francuskiego producenta trendami. Zaowocowało to rezygnacją chociażby z charakterystycznego, rosnącego w ostatnich latach coraz bardziej wlotu powietrza, czyli popularnej „paszczy rekina”. Generalnie cała sylwetka auta stała się mniej „francuska”. Nie raz i nie dwa widząc samochód segmentu B myślałem, że spotkałem bratnią duszę w 208, by przy bliższym kontakcie okazało się, że to nie Peugeot, a Toyota. Bynajmniej nie jest to jednak zarzut, ponieważ dzięki takim zabiegom 208 wygląda nowocześnie i co by nie mówić, bardzo zgrabnie. Z tłumu miejskich aut wyróżniają go szczególnie światła, w których nie mogło zabraknąć diod LED, czy wciąż „uśmiechnięty”, ale znacznie bardziej dyskretny niż w poprzedniku grill. W testowanej, najbogatszej wersji Allure dodatkowo punktują liczne chromowane elementy, czy aluminiowe felgi o atrakcyjnym wzorze. Warto jednak mieć na względzie, że kupując podstawową wersję tego samochodu nie ma co liczyć na wspomniane elementy, przez co samochód traci trochę na wyglądzie, jednak po odpowiednim doposażeniu 208 plasuje się w ścisłej czołówce jeśli chodzi o prezencję.

We wnętrzu wrażenia wizualne są równie pozytywne, a o kabinie na pewno nie można powiedzieć, że jest nudna. Sporą innowacją jest odmienne niż w reszcie samochodów ulokowanie zegarów, które widać nad kierownicą, a nie „przez” nią. Jest to dosyć kontrowersyjne posunięcie, ponieważ osoby niższe mogą mieć problem z zajęciem odpowiedniej pozycji za kierownicą – jednocześnie wygodnej i zapewniającej bezproblemową widoczność wskaźników. Chociaż możliwości regulacji zarówno foteli, jak i samej kierownicy są bogate, a same siedziska bardzo wygodne, to warto przed ewentualnym zakupem dokładnie sprawdzić, czy samochód na pewno został „uszyty” dla nas na miarę. Jednak wszyscy ci, którym uda się znaleźć wygodną pozycję na pewno docenią rewelacyjną wręcz kierownicę, która mogła zostać zamontowana dzięki takiemu ulokowaniu zegarów. Jest mała, zauważalnie spłaszczona i idealnie leży w dłoniach. Trzymając ją można poczuć się niczym w rasowym, sportowym aucie siedząc przecież w samochodzie o zupełnie innej charakterystyce. Ciekaw jestem, czy to nietypowe rozwiązanie przyjmie się w przyszłych modelach Peugeota, czy będzie to raczej krótki eksperyment, niczym nieruchomy środek kierownicy stosowany swojego czasu w Citroenach. Mam nadzieję, że prawdziwa będzie ta pierwsza opcja.

Peugeot 208

Reszta rozwiązań w kabinie nie jest już tak interesująca, jednak sprawia także dobre wrażenie. Materiały użyte do wykończenia wnętrza są dosyć twarde, ale nie słychać niepożądanych odgłosów podczas pokonywania nierówności. Ergonomię również oceniam pozytywnie, większość rzeczy jest tam, gdzie być powinna, jednak kilka „zgrzytów” się znalazło. Zupełną pomyłką jest umiejscowienie podłokietnika, który nie jest regulowany, przez co utrudnia zmianę biegów i wręcz uniemożliwia korzystanie z ręcznego. Używalny tylko w długich trasach podczas jazdy ze stałą prędkością. Przełącznikom podgrzewania foteli poskąpiono podświetlenia,  co bardzo utrudnia korzystanie z nich po zmroku. Zastosowane połączenie jasnoszarych plastików z ciemniejszymi, albo srebrnymi połyskującymi wstawkami sprawia, że w środku nie jest ponuro, jednak minusem takiej wersji kolorystycznej są spore refleksy świetlne w przedniej szybie podczas jazdy po parkingach podziemnych z nisko ulokowanym oświetleniem. Jeśli chodzi o elementy pogarszające widoczność, to trzeba wspomnieć o bardzo szerokich przednich słupkach, które w połączeniu z mocno pochyloną szybą zasłaniają za dużo. Z widocznością do tyłu nie ma za to żadnych problemów, a w razie czego pomocą służą sprawnie działające czujniki parkowania. Miejsca dla pasażerów jest całkiem sporo – z przodu nawet większe osoby nie będą narzekać. Z tyłu już takich luksusów nie ma, ale też jest gdzie zmieścić zarówno głowę, jak i nogi. Bagażnik oferuje 311 litrów pojemności, co jest całkiem przyzwoitym wynikiem.

Peugeot 208

Wersja Allure znajduje się na samym szczycie cenników w Polsce, a liczyć w niej można na wiele uprzyjemniających dodatków. Tempomat, wszystkie elektryczne szyby, dwustrefowa klimatyzacja, nawigacja (sprawnie działająca, ale nieaktualna, nie uwzględniająca istnienia przykładowo autostrady A2), czy nagłośnienie JBL – tym samochodem naprawdę można podróżować bardzo wygodnie. Niestety za tym ostatnim elementem nie nadąża wygłuszenie drzwi – podczas grania muzyki słychać trochę niepożądanych dźwięków i to nawet bez szaleństw jeśli chodzi o ustawioną głośność i ilość basów. Uwagę zwraca całkiem rozbudowany system multimedialny wyposażony w dotykowy ekran oporowy, dzięki czemu można obsługiwać go w rękawiczkach. Niestety pracuje on czasami trochę – nomen omen – opornie, a poszczególne menu wczytują się dopiero po chwili. Taką samą tendencję wykazują przyciski i pokrętła na kierownicy, które nie zawsze reagują tak szybko jak powinny. System nadrabia to jednak prostotą obsługi, a możliwości konfiguracyjne w kwestii multimediów są bogate.

Z bogatym wyposażeniem kontrastuje stosunkowo słaby silnik. Jest to wolnossący motor trzycylindrowy o pojemności 1,2 litra, z którego wyciśnięto 82KM. Silnik jednak pozytywnie zaskakuje dynamiką, która w mieście jest bardziej niż wystarczająca. Trzeba natomiast pamiętać, że samochód nie jest wyścigówką. Przy przekraczaniu 140km/h robi się już bardzo głośno, a silnik zdecydowanie traci chęć do przyspieszania. Do tej wartości na liczniku jest lepiej, jednak na karkołomne manewry wyprzedzania przy wyższych wskazaniach prędkościomierza silnik ten nie pozwala. Nie jest źle jeśli chodzi o akustykę – wygłuszenie kabiny nie jest idealne, słychać co dzieje się pod maską, ale nie jest to dźwięk irytujący. Podczas dynamicznego zwiększania obrotów można się w nim doszukać nawet pewnej dozy rasowego brzmienia. To dobrze, bo jazda na niskich obrotach Peugeotem 208 z tym silnikiem jest złym pomysłem, wbrew wskazaniom komputera sugerującego szybkie wbijanie kolejnych przełożeń. Poniżej 2000 obrotów nie chce on wcale współpracować, zapewniając niemal zerową dynamikę. Przedział 2500-3000 obrotów to optymalny kompromis między dynamiką, głośnością i spalaniem. A spalanie jest całkiem przyzwoite, jazda z prędkościami autostradowymi 130-140km/h to ubytek paliwa na poziomie lekko przekraczającym 6 litrów benzyny na 100 kilometrów. Jeżdżąc w mieście wynik poniżej 6 litrów jest jak najbardziej osiągalny, nawet bez specjalnego wysilania się. A poza godzinami szczytu, czy nie szalejąc poza miastem trzycylindrowy silnik zadowala się wręcz śladowymi ilościami paliwa. Miło patrzy się na wyświetlacz komputera wskazujący spalanie na poziomie 4 litrów i wydłużający, a nie skracający przewidywany zasięg auta.

Peugeot 208

Samochód prowadzi się pewnie, a przez świetną kierownicę aż prosi się o pokonywanie kolejnych zakrętów. Kierownica dodatkowo bardzo żwawo reaguje na jakikolwiek ruch, chociaż mogłaby stawiać trochę większy opór. Jednak – jak w klasycznym francuskim samochodzie – komfort przede wszystkim. Podczas manewrowania przy niskich prędkościach dzięki niewielkim gabarytom Peugeot 208 wciśnie się tam, gdzie wiele innych samochodów będzie musiało wywiesić białą flagę. Jest to bardzo duża zaleta, ponieważ w przeciwieństwie do wielu współczesnych aut, w 208-ce dobrze można wyczuć gdzie kończy się karoseria. Większych problemów nie sprawia również zawracanie, co zawdzięczamy małemu promieniowi skrętu.

Peugeot 208 ze swojej roli samochodu miejskiego wywiązuje się bardzo dobrze. Trudno znaleźć w nim większe wady, które realnie wpływałyby na wrażenia z jazdy. Najbardziej zauważalne są te nieszczęsne przednie słupki, które naprawdę utrudniają widoczność w niektórych sytuacjach, zwłaszcza przy pokonywaniu lekkich łuków w lewo. Przy skrętach w prawo sytuacji nie poprawia nisko zamocowane wsteczne lusterko. Ale jest to koszt bardzo zgrabnej sylwetki samochodu, która, pomimo tego, że sprawia wrażenie adresowanej bardziej do Pań, to budzi powszechne pozytywne wrażenia bez względu na płeć i sprawia, że podróżując Peugeotem 208 na pewno nie zginie się w tłumie.

Peugeot 208

Przyjemność jazdy tak wyposażonym Peugeotem 208 swoje kosztuje. Najbogatsza wersja Allure z podstawowymi dla niej silnikiem 1,2 VTi, bez żadnych dodatkowo płatnych elementów wyposażenia to wydatek 56 000zł. Osoby chcące diesla muszą od razu powiększyć tę kwotę o 10 000zł. W przypadku testowanej wersji taka suma została przeznaczona na dodatki. Chociaż w przypadku konfiguratora 208-ki nie mamy takiego pola do popisu, jak w przypadku marek premium, to jednak sporo „ptaszków” można postawić przy wyborze wyposażenia opcjonalnego. W przypadku opisywanego egzemplarza skończyło się na kwocie 65 200zł, a przecież zamówić można jeszcze szklany dach, skórzaną tapicerkę, czy pakiet Park Assist. Tanio nie jest, jednak za taką cenę otrzymujemy bardzo dobrze wyposażony i wygodny samochód, który sprawdzi się zarówno w mieście, jak i poza nim, zapewniając pasażerom wysoki komfort podróżowania, a kierowcy sporą frajdę z jazdy. Warto jednak zastanowić się, czy nie lepiej będzie zainwestować w trochę silniejszy motor 1,6 VTi, który podnosi cenę o niespełna 4 000zł, a daje dodatkowe 38KM, co czyni Peugeota 208 jeszcze bardziej uniwersalnym samochodem, któremu nie straszne jest wyrwanie się z miejskiej dżungli. Zwłaszcza, że teraz można liczyć na wyprzedaże rocznika 2012 i dodatkowe upusty w salonach.

Michał Strzyżewski

Tagi: , , , , , ,