Peugeot 5008 1.6 HDi 115 KM Style – TEST

Peugeot 5008 1.6 HDi 115 KM Style - TEST
avatar
Rafał Pazura
17 maja 2015

Samochody prasowe nie mają łatwego życia. Co chwila inny kierowca, zazwyczaj intensywna eksploatacja, bo przecież auto trzeba poznać możliwie jak najlepiej przez te 7 dni testu. I powiedzmy sobie szczerze – mało kto dba w nie swoim aucie o schłodzenie turbiny po dłuższej jeździe, czy pamięta by rano „nie katować” zimnego silnika. Z tego powodu „testówki” z przebiegiem 30-40 tys. km to naprawdę weterani zaprawieni w bojach. Tym większą radość odczułem, gdy odbierając Peugeota 5008 okazało się, że na liczniku widnieje liczba: 24 km. A więc byłem pierwszym dziennikarzem, który sprawdzi ten konkretny egzemplarz.

Okazja ku temu była idealna, bowiem w dniu odbioru czekała mnie wyprawa do Kamienia Pomorskiego, czyli ok. 640 km w jedną stronę ze stolicy nad polskie morze. Większość tej trasy stanowiły autostrady oraz drogi ekspresowe, dlatego z mieszanymi uczuciami przyjąłem wiadomość, że pod maską Peugeota pracował najsłabszy z dostępnych silników wysokoprężnych o pojemności 1,6 l i mocy 115 KM.

Peugeot-5008-silnik

Dla spokojnych

Jednostka napędowa znajdująca się pod maską Peugeota to jeden z najbardziej rozpowszechnionych diesli w Europie. Równie popularna jak volkswagenowskie TDI zasila auta Peugeota, Citroena, Forda, Mazdy i Volvo. Jednak, czy tak skromna moc wystarczy, by bez stresu wybrać się np. z rodziną na urlop? Okazuje się, że nie jest tak źle. Suche dane liczbowe nie oddają potencjału, jaki oferuje silnik – 12,9 sekundy to wynik w jakim 5008 przyspiesza od 0-100 km/h. Wartości te są zarezerwowane dla cięższej, siedmioosobowej wersji jaką przyszło mi testować. Standardowy wariant 5-miejscowy jest szybszy o 0,6 sekundy.

Mimo, że auto nie powala dynamiką, elastyczność silnika jest na tyle dobra, że bez obawy można zaplanować manewr zjazdu na lewy pas autostrady i wyprzedania kolumny tirów. Całkiem żwawo da się rozpędzić spore przecież auto do prędkości rzędu 150-160 km/h. Szkoda tylko, że sześciobiegowa przekładnia francuskiego auta nie grzeszy precyzją. Szczególnie szybsza próba żonglowania lewarkiem ujawnia jego mało dokładną pracę.

Peugeot-5008-spalanie

W kwestii spalania – trzeba wziąć pod uwagę, iż dostałem całkiem świeży egzemplarz, którego silnik – mówiąc kolokwialnie – „musi się ułożyć”. Dowodem na to jest fakt, że na tej samej trasie, w identycznych warunkach i stylu jazdy, auto najpierw spaliło średnio 8,5l oleju napędowego na każde 100 km, a w drodze powrotnej było to już tylko 8,2l. Ewidentnie tendencja spadkowa, choć do deklarowanej w folderze średniej wynoszącej ok. 5 l sporo brakuje. Warto zaznaczyć, że większość trasy pokonałem korzystając z tempomatu ustawionego na 140-145 km/h. Po zjeździe z szybkich tras, gdy jedziemy przepisowe 90 km/h, po wyzerowaniu komputera jego ekran wskazywał na wartości ok. 6-6,5l/100 km.

Francuskim

autem podróżuje się bardzo komfortowo, a zawieszenie wielowahaczowe świetnie radzi sobie z nierównościami. Co cieszy – spod podwozia nie dobiegają żadne nieprzyjemne dźwięki, nawet gdy zawieszenie zmuszane jest do cięższej pracy.

Peugeot-5008-felga

Zarówno podczas szybszej jazdy autostradą jak i na bardziej krętych trasach oś skrętna 5008 właściwie komunikuje się z kołem kierownicy. Co prawda dynamiczna jazda w łukach nie jest jego ulubionym środowiskiem – da się wówczas odczuć wysoko umieszczony środek ciężkości. Jednak auto zachowuje się stabilnie i przewidywalnie. Dokładnie tak, jak oczekuje się tego od pojazdu mającego bezpiecznie przewieźć rodzinę.

Po zajęciu miejsca

za kierownicą miałem nieodparte wrażenie, że siedzę w dużym SUV-ie. Wyraźnie wyższa pozycja przednich foteli oraz daleko wysunięta szyba przednia potęgują wrażenie przestrzeni. Także szerokość auta robi swoje. Tu nawet osoba cierpiąca na klaustrofobię nie odczuje dyskomfortu. Nie zmienia tego nawet szeroki i wysoko poprowadzony tunel środkowy – znak rozpoznawczy większych Peugeotów.

Peugeot-5008-wnetrze

Z tyłu odmiany 7-osobowej znajdują się dwa rzędy siedzeń. Zajęcie miejsc w ostatnim rzędzie jest nieco problematyczne, bowiem producent zdecydował się na tradycyjnie otwierane drzwi, zamiast np. przesuwanych. Za oparciami przednich foteli trzy niezależne siedzenia dla pasażerów – składane i demontowane w zależności od potrzeb. Za nimi dwa dodatkowe fotele, które można rozłożyć i przewieźć dwie dodatkowe osoby. Dorośli mogliby tam nieco marudzić, ale osoby o wzroście do około 165 cm będą czuły się tam całkiem swobodnie – miejsce jak znalazł dla teściowej.

Peugeot 5008 to także mistrz schowków. Obszerne szuflady znajdują się pod przednimi siedzeniami. W oparciach przednich foteli zainstalowano składane stoliki, w które bez problemu można bezpiecznie umieścić napoje dla pociech. W bokach drzwi obszerne miejsca dla butelek, a pod dywanikami drugiego rzędu siedzeń specjalne skrytki na drobiazgi – idealne do kontrabandy.

Peugeot-5008-bagaznik

Bagażnik – przy schowanych fotelach trzeciego rzędu – oferuje aż 679 l pojemności. To zaspokoi potrzeby najbardziej wymagającej rodziny. Gdy jednak w kabinie usiądzie komplet, czyli siedem osób, w bagażniku zostaje niewiele miejsca – wciśnie się ze dwie płaskie torby. Są jednak rodziny, dla których opcja umożliwiająca przewóz więcej niż pięciu osób jest kluczowa przy wyborze auta. Cieszy także fakt, że fotel pasażera z przodu można również złożyć umożliwiając przewóz przedmiotów o długości do 2,76 m bez konieczności wyjmowania ani jednego fotela.

Jakość

wnętrza mocno mnie zaskoczyła. Większość elementów odmiany Style to miękkie i przyjemne w dotyku materiały, które dodatkowo spasowano z wielką starannością. Trudno przyczepić się do czegokolwiek w kwestii jakości montażu. Z ergonomią też nie jest najgorzej, choć ilość przycisków na konsoli centralnej początkowo przytłacza.

Peugeot-5008-kierownica

Jak dla mnie – kierownica jest wyjątkowo duża – potrzeba dłuższej chwili, aby się z nią oswoić. Mam także zastrzeżenia do sposobu sterowania system nawigacyjnym. Przydałoby się bardziej intuicyjne rozwiązanie w postaci przycisków na kierownicy. Tego brakuje, a Francuzi nie wiedzieć czemu od lat upierają się, by systemem audio czy tempomatem zawiadywać ukrytymi za kołem kierownicy panelami z wianuszkiem „guzików”.

Dla maniaków gadżetów miłą niespodzianką będzie zapewne system Head-up Display, czyli automatycznie wysuwana szybka, dzięki której przydatne informacje (prędkość, ustawienia tempomatu) są wyświetlane jakby w „trójwymiarze” poza szybą (nieznacznie poniżej wysokości wzroku kierującego). Podobać się mogą też zegary główne – czytelne i klasycznie zaprojektowane.

Peugeot-5008-tyl

W kwestii wyposażenia odmiany Style, jaką przyszło mi testować (1.6 HDI 115 KM), nie można narzekać. Peugeot oferuje wszystko to, co niezbędne z zakresu komfortu, bezpieczeństwa i poczucia, że użytkujemy nowoczesne auto. Oprócz pełnej „elektryki” szyb i lusterek oraz wszelkich możliwych elektronicznych asystentów czuwających na trakcją i stabilnością auta w zakrętach, otrzymamy: czujniki parkowania z tyłu, dwustrefową oraz automatyczną klimatyzację, system głośnomówiący z Bluetooth, gniazdo USB, zestaw audio z 6-cioma głośnikami i sterowaniem w kole kierownicy wzbogacony o funkcję przesyłania muzyki Streaming Audio, czujnik deszczu i czujnik świateł, czy 16-calowe alufelgi. Taka odmiana została wyceniona na 93,6 tys. zł.

Testowy egzemplarz

wzbogacono m.in. szklany dach z elektrycznie sterowaną roletą (2 tys. zł), który polecam wszystkim. Są też 17-calowe alufelgi (1,7 tys. zł), pakiet Vision zawierający biksenonowe reflektory z systemem doświetlania zakrętów (4 tys. zł) czy nawigacja z kolorowym ekranem o przekątnej 7 cali (3,3 tys. zł). Wspomniany Head-up Display to kolejne 1,8 tys. zł, a asystent parkowania równoległego wraz z czujnikami z przodu i z tyłu do kolejne 1,5 tys. zł. Taka bogata opcja winduje cenę do blisko 115 tys. zł. Na dole cennika benzynowe 1,6 o mocy 120 KM w wersji Accsess za 70,9 tys. zł.

Peugeot-5008-bok

Kto szuka rodzinnego auta oferującego ponadprzeciętny komfort i opcję przewozu siedmiu osób z pewnością powinien rozważyć zakup „pięćśetósemki”. Tym bardziej, że z oficjalnego cennika da się jeszcze sporo „urwać”.

Rafał Pazura

Foto: Rafał Pazura

Tagi: , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *