Skoda Octavia Combi RS 2.0 TSI – czeski pocisk (TEST)

avatar
Aleksander Pławski
24 kwietnia 2014

Taka sytuacja: jesteś głową rodziny, mężem, ojcem dwójki dzieci i w najbliższym czasie chcesz zmienić auto. Wreszcie dysponujesz niezłym budżetem, więc w skrytości ducha marzysz o mocnej, dającej frajdę z jazdy, wbijającej w fotel maszynie, na którą wcześniej nie mogłeś sobie pozwolić. Na drodze do szczęścia stoi jednak Twoja kochana żona i cała rodzina, która zapewne nie zechce podróżować na wakacje trzydrzwiowym, głośnym i twardym hothatchem z niewielkim bagażnikiem. Jeśli jednak pójdziesz na pewien kompromis, wszystko może się udać.  I to z pomocą Czechów.

Okazuje się bowiem, że Skoda to nie tylko bardzo przyzwoite, maksymalnie praktyczne, lecz pozbawione emocji auta dla statystycznego Kowalskiego. Skoda to również Octavia RS kombi 2.0 TSI. To arcyciekawa propozycja właśnie dla tych, którzy głowią się jak połączyć ogień z wodą i bez narażania małżeństwa na rozpad kupić sobie szybkie auto, do którego za każdym razem będziesz wsiadał z przyjemnością a żona nie będzie Ci ciosać kołków na głowie.

Założenia są proste

On chce mocnego silnika, dobrego prowadzenia, lekkiego wyróżnienia na drodze i w dalszej perspektywie – akceptowalnych kosztów utrzymania. Do tego obowiązkowo dobre audio, Bluetooth, nawigacja satelitarna, dwustrefowa automatyczna klimatyzacja, podgrzewane siedzenia i dobrze działający „manual”.  Auto powinno być nowe, bo On rocznie robi sporo kilometrów i chciałby mieć świadomość, że w razie problemów może liczyć na gwarancję. A gdy ta się skończy – dostęp do niedrogich i łatwo dostępnych części zamiennych.

Ona też wyznacza jasne priorytety: duży bagażnik, przestronne, nie krzykliwe wnętrze, komfort podróży. Ponadto samochód ma być cichy, oszczędny i niezbyt rzucający się w oczy. Z oczywistych względów auto nie może być trzydrzwiowe, poza tym musi cechować się łatwością obsługi i prowadzić się tak, by kobieta nie miała problemów z manewrami na parkingu pod centrum handlowym.

Skoda-Octavia-Combi-RS-tyl

Maszyna losująca

Mam nadzieję, że ktoś w nieodległej przyszłości stworzy aplikację on-line, do której będzie można „wrzucić” kilka, czy kilkadziesiąt takich próśb – priorytetów a „maszyna losująca” przeanalizuje aktualne oferty wszystkich producentów aut i wytypuje właściwy wymaganiom klienta model samochodu. I wydaje mi się, że po wzięciu pod uwagę wszystkich wymienionych wyżej za i przeciw, program wskazałby właśnie Octavię RS.

Zarówno On jak i Ona powinni być zadowoleni. Jego ucieszy mocna jednostka benzynowa  – dwulitrowe, doładowane TSI o mocy maksymalnej 220 KM i maksymalnym momencie obrotowym wartości 350 Niutonometrów, dostępnym w szerokim przedziale 1500 – 4400 obr./min. Ten silnik w połączeniu ze świetnie pracującą, sześciobiegową manualną skrzynią biegów pozwala na rozpędzenie czeskiego kombi od 0 do 100 km/h 6,9 sekundy. Oczywiście w optymalnych warunkach, na suchym asfalcie i przy odpowiednich umiejętnościach kierującego. W innym wypadku przednionapędowa Skoda potrafi zerwać przyczepność nawet na trzecim biegu.

Skoda-Octavia-Combi-RS-wnetrze

On będzie również ukontentowany z zestrojenia zawieszenia (pewność prowadzenia przy jednoczesnym zachowaniu przyzwoitego komfortu podróży) a także spontanicznej reakcji na gaz i bardzo dobrze dobranej sile wspomagania układu kierowniczego (ustawienie SPORT).

Kolejna rzecz, która wywoła uśmiech na jego twarzy to sportowe, kubełkowe fotele ze zintegrowanymi zagłówkami – bardzo dobrze trzymające ciało na szybko pokonywanych zakrętach a jednocześnie zaskakująco komfortowe. Dołóżmy do tego dobre materiały w kabinie, zupełnie niezłe audio plus opcjonalny system nawigacji satelitarnej z wielkim, kolorowym ekranem dotykowym plus łączność Bluetooth, automatyczną, dwustrefową klimatyzację i świetnie leżącą w dłoniach, skórzaną kierownicę.

A wygląd auta? Rasowy kolor, niskoprofilowe opony na osiemnastocalowych felgach, dwie końcówki wydechu – w zupełności wystarczą na odróżnienie tej wersji Skody od auta typowego przedstawiciela handlowego a jednocześnie nie będą krzykliwie prowokowały innych użytkowników drogi do wyścigu spod każdych świateł.

Skoda-Octavia-Combi-RS-tylna-kanapa

Teraz Ona

Auto miało być przestronne? Jest. Nawet na tylnej kanapie na brak miejsca na nogi czy nad głowami normalnego wzrostu pasażer nie powinien narzekać. Bagażnik, który pozwoli na przewiezienie kosiarki czy drzewek do ogródka? Proszę bardzo – 610 litrów pojemności powinno zadowolić każdego. A jeśli zdarzy się potrzeba przewiezienia czegoś naprawdę dużego, poprzez złożenie oparć tylnej kanapy możemy uzyskać 1740 litrów przestrzeni bagażowej.

Nie zapominajmy, że samochód miał być cichy. I jest! Przy normalnej, a nawet dynamicznej jeździe, Octavia RS pracuje nadspodziewanie cicho i kulturalnie. Dopiero przy naprawdę ostrym traktowaniu 2.0 TSI zaczyna wydawać z siebie bardziej rasowe, przyjemne dla ucha dźwięki, aczkolwiek i tej melodii nie można nazwać sportowym rykiem.

Skoda-Octavia-RS-zegary

Oszczędnie? Tak, pod warunkiem umiejętnego operowania pedałem gazu. Przykład testu pokazuje, że bez większych wyrzeczeń i pozbawiania się przyjemności „przyciśnięcia od czasu do czasu” można uzyskać średnie spalanie na poziomie 10.3 litra na 100 km. Jeśli jednak Ona uzna, że to za dużo, można wtedy poprosić kolegę mechanika, żeby przy okazji proszonego obiadu roztoczył przed Nią mroczną wizję oszczędnych, acz wielce problematycznych i kosztogennych nowoczesnych diesli z filtrem cząstek stałych, które niejednemu właścicielowi po gwarancji zrobiły drenaż portfela i przyprawiły o ból głowy.

Krzykliwość? Nieeee, przecież to zwykła Skoda, tylko z ładniejszym lakierem i kilkoma dodatkami, ale poza tym, kochanie, taka sama jak wszystkie inne. Nie bądźmy wapniakami…

Komfortowa? Tak. Oczywiście nie tak miękka jak przysłowiowy francuz, ale naprawdę daje radę. Łatwa w prowadzeniu? Oczywiście. Do tego z niezłą widocznością, czujnikami parkowania i kamerą cofania. Do tego z banalnie prostą obsługą (ok, może nie wszystkich funkcji) instrumentów pokładowych.

Skoda-Octavia-Combi-RS-bok

Cena

I tu następuje ostateczna rozgrywka – bo z jednej strony 128.000 zł za znakomicie doposażone, wygodne, rodzinne i bardzo szybkie (ale mimo wszystko kompaktowe) kombi to duże pieniądze (109.200 zł kosztuje bazowa wersja RS). Z drugiej strony jednak to kwota, która pozwoli Ci stać się posiadaczem auta, którego prowadzenie każdego dnia przyniesie Ci dużo przyjemności a koszty utrzymania nie zrujnują Twojego budżetu domowego. A co najważniejsze – ten samochód przy odrobinie szczęścia naprawdę spodoba się również Twojej żonie i rodzinie, a to chyba najważniejsze?

OK, RS nie będzie ryczał jak WRC i sprowadzał zazdrosnych spojrzeń każdego kierowcy. Szkoda też, że nie można go kupić w wersji z napędem na 4 koła. Ale życie to sztuka kompromisu. Jeśli więc i On i Ona pójdą na małe ustępstwa, można rzec, że (prawie) wilk syty i owca cała. Podziękujmy Czechom!

Aleksander Pławski

Fot. autor, Skoda

Tagi: , , , ,

Jedna myśl nt. „Skoda Octavia Combi RS 2.0 TSI – czeski pocisk (TEST)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *