Archiwa tagu: 4wd

Suzuki SX4 S-Cross Elegance 1.4 BoosterJet – TEST

avatar
Aleksander Pławski
07 stycznia 2019

Tak się składa, że rok temu miałem już okazję poznać obecną generację Suzuki SX4 S-Cross’a. Poza mało efektownym wyglądem i kilkoma drażniącymi drobiazgami, ten samochód zrobił na mnie zdecydowanie pozytywne wrażenie. Pod jego maską pracował wtedy malutki, choć zaskakująco sprawny, doładowany motor 1.0 BoosterJet o mocy 112 koni mechanicznych. Dużym atutem testowanego egzemplarza był napęd 4×4.

 

Tagi: , , , , , , , ,

SsangYong Rexton G4 2.2 Diesel 7AT 4WD Sapphire – TEST

avatar
Rafał Pazura
16 grudnia 2018

Rexton, to największe zaskoczenie in plus od lat. Rzadko kiedy zdarza się, aby model poczynił tak duży postęp w tak krótkim czasie. Progres dotyczy oczywiście całej marki SsangYong, ale właśnie na przykładzie Rextona ową pozytywną rewolucję widać najbardziej. Pytanie tylko, czy w obecnym świecie jest miejsce na konstrukcję opartą na ramie, gdzie definicja „terenówki” dla większości użytkowników jest tożsama z podwyższonym nadwoziem typu SUV. Najczęściej – o zgrozo – z napędem jednej osi. Do tego synonimem tego prastarego gatunku są kultowe modele Jeepa czy Toyoty. Sprawdźmy, jak na ich tle wypada nowy Rexton.

Tagi: , , , , , ,

Mitsubishi ASX 1.6 2WD Cool Edition – TEST

avatar
Rafał Pazura
19 lipca 2017

Kupiliście sobie kiedyś buty uznanej marki, które otarły wam stopy po pierwszym założeniu? Nagle czar pryska i walka z bąblami na palcach powoduje, że nie chcecie o nich słyszeć na drugi dzień. Po kilku dniach przychodzi refleksja, że spróbujecie raz jeszcze je założyć – w końcu nie mało kosztowały i ciągle są ładne. Wtedy okazuje się, że „się rozeszły”, już tak nie obcierają i są całkiem wygodne. Ja tak miałem z Mitsubishi ASX, które w pierwszym kontakcie potrafi nieco rozczarować, ale z każdym przebytym kilometrem przekonuje kierowcę do siebie.

Tagi: , , , , ,

Ssang Yong Tivoli 1.6 2WD Sapphire – TEST

avatar
Rafał Pazura
21 września 2016

Kiedyś wystarczyło mieć jeansy Montana ze złotym zameczkiem na kieszeniach, by idąc ulicą zwracać na siebie uwagę. Posiadanie jakiegokolwiek samochodu było już dużym wyróżnikiem w społeczeństwie. W 1985 r. Toyota Corolla 1.8 diesel była do kupienia za ponad 6 tys. dolarów i wtedy oznaczało to przynależność do elity. Dziś dobra materialne, a szczególnie samochody, są tak powszechnie dostępne, że „byle” Porsche 911 za pół miliona złotych nie robi na nikim wrażenia podobnego jak wspomniany „Japończyk” w tamtych czasach. Ostatnio miałem okazję odróżnić się od „gawiedzi” w bardzo tani sposób. Ssang Yong Tivoli okazał się wabikiem na ciekawskie spojrzenia większości kierowców. Czułem się naprawdę wyjątkowo.

Tagi: , , , , , , , ,