Toyota Verso 1.6 D-4D – TEST

avatar
Aleksander Pławski
16 czerwca 2014

Oto rodzinna Toyota z silnikiem od BMW. Czy to oznacza, że mamy do czynienia ze sportowym minivanem? Nie. Tu chodzi o niewielką, trwałą jednostkę wysokoprężną, która zapewni 7-osobowemu japońskiemu autu dobre osiągi przy jednoczesnym niskim zużyciu paliwa. A przy okazji obydwa koncerny rozszerzą swoją współpracę. Ruszamy!

Toyotę Verso znamy dobrze nie od dziś. Wprowadzone w zeszłym roku zmiany bardzo pozytywnie wpłynęły na wizerunek japońskiego minivana, bazującego na płycie podłogowej najnowszego Avensisa. Moim skromnym zdaniem przód auta po liftingu wygląda znacznie lepiej, niż przed. Mimo, iż nie jestem wielkim fanem unifikacji wyglądu poszczególnych modeli danej marki, to w przypadku Verso upodobnienie jej do np. znacznie nowszego Aurisa wyszło na dobre. Samochód zauważalnie odmłodniał i znowu wygląda atrakcyjnie.

Toyota-Verso-test-skrzynia-biegow

Serce

Mimo, że różne koncerny motoryzacyjne współpracują między sobą na wielu polach nie od dziś, to kiedy słyszycie zdanie „Toyota z dieslem od BMW” – wydaje Wam się, że ktoś się pomylił. A jednak to prawda. Rzeczona jednostka napędowa jest produkowana w zakładach BMW w Austrii i napędza np. BMW serii 1 czy Mini. Japoński producent nieco zmodyfikował jej konstrukcję, stosując m.in. nowe dwumasowe koło zamachowe, system start/stop i połączył z 6-biegową skrzynią własnej konstrukcji. Silnik generuje 112 KM przy 4000 obr./min. i osiąga maksymalnie 270 Nm momentu obrotowego w zakresie 1750 – 2250 obr./min/

Okazuje się, że te dosyć skromne parametry w zestawieniu z niemałymi gabarytami Toyoty i masą ponad 1,5 tony pozwalają na całkiem sprawne poruszanie się Verso nie tylko w mieście. Silnik naprawdę dobrze znosi pracę także na wysokich obrotach, dzięki czemu nie trzeba zbyt często sięgać do dźwigni zmiany biegów. Owa dźwignia natomiast umieszczona została w bardzo wygodnym miejscu, co powoduje, że ręka sama trafia tam, gdzie trzeba. Samej pracy drążka też nie można nic zarzucić. Poszczególne przełożenia wchodzą pewnie i przyjemnie. Jedynie przy próbach bardzo dynamicznej zmiany biegów możemy napotkać na pewien opór, ale nie zapominajmy, że to nie auto sportowe, a rodzinny minivan przeznaczony przede wszystkim do spokojnych, dalszych podróży.

Toyota-Verso-test-bok

Toyota przyspiesza do setki w 12,7 sekundy, więc takimi osiągami raczej na nikim wrażenia nie zrobi. Pamiętajmy jednak że osobom kupującym tego typu auta przeważnie najbardziej zależy na przestronności i komforcie, a z tych obowiązków nasze auto wywiązuje się jak trzeba. Zawieszenie zestrojone jest komfortowo i bez większych protestów połyka mniejsze i większe nierówności nawierzchni, nie informując o tym fakcie pasażerów żadnymi niepożądanymi odgłosami.

Szybka jazda po autostradzie też nie stanowi wyzwania: przy 140 km/h we wnętrzu wciąż jest cicho i można rozmawiać między sobą nie podnosząc głosu. Auto przy każdej prędkości prowadzi się stabilnie i przewidywalnie (żeby nie powiedzieć „nudno”), co powinno się spodobać głowom rodzin. Co prawda na mój gust układ kierowniczy jest za bardzo wspomagany i leniwy zarazem, ale z drugiej strony na pewno pomoże to, szczególnie paniom, przy manewrach w mieście. A trzeba przyznać, że Verso jest zwrotne i zwinne. Mimo, że potrafi zabrać na swój pokład nawet 7 osób, prowadząc je, nie mamy wrażenia poruszania się kolumbryną. Jest jak w dobrym kompakcie, a nawet lepiej, bo dzięki wyższej pozycji za kierownicą widoczność jest lepsza.

Toyota-Verso-test-fotele

Wygodne są również fotele, które nawet po dłuższej podróży nie wywołują bólu w „krzyżu”. Co prawda trzymanie boczne to w tym wypadku obce pojęcie, ale znowu trzeba sobie przypomnieć, że w minivanie są inne priorytety. Generalnie kierowcy miejsca nie brakuje a sama pozycja do jazdy jest w porządku, brakuje jednak osiowej regulacji kierownicy (jest regulowana tylko w pionie). Pasażerowie tylnej kanapy też nie powinni narzekać na ciasnotę. Bagażnik przy rozłożonych wszystkich fotelach jest w stanie pomieścić bardzo skromne 155 litrów, ale przy normalnym układzie (5 pasażerów) jego możliwości rosną do całkiem przyzwoitych 484 litrów. Po złożeniu oparć tylnej kanapy wartość ta wzrasta do 1645 litrów.

Obsługa urządzeń pokładowych…

…jak zwykle u Toyoty, jest prosta i intuicyjna. Wszystko jest uporządkowane i jasno opisane. Verso otrzymało nowy system multimedialny Toyota Touch 2, który zastąpił dotychczasową wersję. Tak, jak ostatnio, integruje on system audio, system Bluetooth, nawigację satelitarną wraz z kamerą cofania i wskazaniami komputera pokładowego. Ulepszono wygląd i czytelność grafiki. Jak w wielu podobnych systemach innych producentów, można by sobie życzyć jedynie szybszej reakcji na polecenia w niektórych momentach. Poza tym wszystko działa jak należy.

Toyota-Verso-test-wnetrze

Przez 7 dni testu auto przejechało około 500 kilometrów. Można przyjąć, że połowę tego dystansu stanowiła jazda po dosyć zakorkowanym mieście a drugą połowę drogi krajowe o małym i niewielkim natężeniu ruchu. Średnie zużycie paliwa wskazane przez komputer wyniosło 6,5 l/100 km. Biorąc pod uwagę mój dość dynamiczny styl jazdy i wielkość samochodu, wynik ten należy uznać za bardzo dobry.

Jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić, to za te pieniądze życzyłbym sobie jedynie nieco lepszych tworzyw we wnętrzu (bo do samego spasowania i precyzji montażu nie miałem zastrzeżeń) i w niektórych sytuacjach szybszej reakcji na wciśnięcie pedału gazu. Mimo, że ta jednostka jak na swoją pojemność charakteryzuje się zupełnie niezłą elastycznością, to czasami brakowało mi trochę „dołu” znanego z silnika 2.0 D-4D (124 KM). Ten motor jest on wciąż dostępny w ofercie i tylko 3.000 złotych droższy od 1.6 D-4D. Jeżeli więc komuś zależy na lepszych osiągach, warto się nad tym zastanowić.

Toyota-Verso-test-tyl

Wrażenia końcowe

Verso jest dokładnie takie jakie być powinno: rodzinne, przestronne, komfortowe i proste w obsłudze. Do tego oszczędne, solidnie wykonane i już w podstawowej wersji wyposażone w komplet poduszek powietrznych i systemów bezpieczeństwa. Jazda tym minivanem, mimo serca od BMW, nie jest tożsama ze sportowymi wrażeniami, ale nie tego oczekuje nabywca tego typu auta. Po liftingu auto wygląda znacznie lepiej, choć środek pozostaje wciąż dosyć nudny. Przedział pasażerski jest za to bardzo praktyczny i oferuje możliwość przewiezienia nawet 7 pasażerów. Podsumowując, Verso to dobra propozycja dla rodziny z dwójką dzieci, poszukującej praktycznego i oszczędnego środka transportu. Niestety nie najtańszego, ale to problem chyba wszystkich nowych aut w naszym kraju.

Aleksander Pławski

Fot. autor

Tagi: , , ,

2 myśli nt. „Toyota Verso 1.6 D-4D – TEST

  1. avatarradeq

    Jeżdżę taką toyotą 1,6 D4D od kilku miesięcy i nie jest tak pięknie z tym silnikiem jak tutaj piszą. Toyota verso waży 1570 kg – to sporo, spalanie przy delikatnej jeździe to w mieście około 6,5 litra minimum, na trasie minimum 5,0 przy jeździe 100 km/h. Natomiast na autostradzie przy 150 km/h na 6 biegu (obroty silnika 2500) – wychodzi 8,5 litra – trasa z Łodzi do Gdańska i z powrotem. Zdecydowanie za słaby silnik do tej masy samochodu, prawie 1,6 tony. Przyspieszenie do 3 biegu ok, na 4 już słabiej znacznie a 5 i 6 to tragedia.
    Nie wyobrażam sobie jazdy tym samochodem w 7 osób.
    Z tym silnikiem pewnie fajnie jeździ auris, który jest ponad 300 kg lżejszy ale nie verso.
    Faktycznie jest cichy jak na diesel’a.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *