Toyota Yaris Selection Hybrid – TEST

avatar
Aleksander Pławski
09 października 2017

W tym roku mija 20 lat odkąd japoński koncern zaczął produkować seryjnie auta hybrydowe. Przez ten czas na całym świecie sprzedało się ponad 10 milionów hybrydowych Toyot. Trzeba przyznać, że ta liczba robi wrażenie. Dziś przyglądamy się najnowszemu wcieleniu miejskiego bestsellera Toyoty – w naszym teście najnowszy hybrydowy Yaris.

Do testu trafił egzemplarz w nowym, interesującym kolorze Nebula Blue i bogatej wersji wyposażenia Selection. Trzeba tutaj zaznaczyć, że odświeżone nadwozie Yarisa w takiej konfiguracji prezentuje się całkiem atrakcyjnie. Zmodyfikowany przedni pas jest teraz jeszcze bardziej zadziorny i mimo ekologicznego charakteru auta, nie brakuje mu sportowego sznytu.Tył samochodu również uległ zmianie i to chyba najłatwiej zauważyć. Już pierwszy rzut oka wystarczy, żeby dostrzec zupełnie inne klosze lamp, które teraz rozciągają się od błotników aż na klapę bagażnika. Sama klapa również wygląda inaczej. Całość prezentuje się naprawdę ciekawie.Również wnętrze Yarisa zostało odświeżone – zyskało nowe kolory, wzory tapicerki i detale wykończenia. Projekt deski rozdzielczej jest teraz jeszcze bardziej ergonomiczny a zestaw przyrządów ma inny układ z dwoma analogowymi wskaźnikami po bokach nowego, kolorowego wyświetlacza wielofunkcyjnego. Są też nowe nawiewy, błękitne podświetlenie wskaźników i jeszcze prostsza obsługa ekranu multimedialnego. Kto czuł się dobrze w wersji sprzed liftingu – tutaj powinien czuć się jeszcze lepiej. Materiały wykończeniowe, dobre już wcześniej – teraz wydają się być jeszcze lepsze a ich montaż i spasowanie stoi na naprawdę dobrym poziomie. Yaris nie od dziś uważany jest za jedno z najbardziej dojrzałych i udanych aut w segmencie. Na jego korzyść działa również legendarna już niezawodność Toyoty i fakt, że hybrydy wypadają pod tym względem jeszcze lepiej niż zwykłe wersje.

Przedział pasażerski jest przestronny jak na klasę B a przednie fotele są wygodne. Niektórym może przeszkadzać zbyt wysoka i nieco specyficzna pozycja za kierownicą. Niby siedzi się dobrze, ale żeby osoba przeciętnego wzrostu (182 cm) mogła swobodnie sięgać rękoma do kierownicy – przy przekładaniu nóg z pedału na pedał musi je nieco podkurczać. Oczywiście można się do tego przyzwyczaić, ale znam miejskie auta, w których taki problem nie występuje…Z tyłu siedzi się komfortowo  – tutaj również nie można narzekać na jakąś dużą ciasnotę. Dwie dorosłe osoby normalnego wzrostu bez trudu zniosą nawet nieco dłuższą podróż. Szkoda tylko, że bagażnik legitymuje się pojemnością jedynie 286 litrów. To ciut za mało, jak na dzisiejsze standardy.

Skupmy się jednak na tym, co najważniejsze – czyli układzie napędowym. Producent twierdzi, że w najnowszym hybrydowym Yarisie podczas przyspieszania jest teraz ciszej. Podobno żeby to osiągnąć, zastosowano nowe mocowania silnika, ogranicznik przechyłów, inne przednie półosie oraz ramę pomocniczą. Jakby na to nie patrzeć – poważna sprawa. Ale albo nie pamietam jak było wcześniej, albo po prostu jestem głuchy – bo jakiejś wielkiej różnicy tu nie widzę. A raczej nie słyszę… OK, dramatu nie ma – podczas normalnej jazdy po mieście jest wyjątkowo cicho i komfortowo. Do tego – dzięki CVT nie mamy tu do czynienia z żadnymi, nawet najmniejszymi szarpnięciami przy ruszaniu, przyspieszaniu czy hamowaniu. Spróbujcie jednak wcisnąć „gaz do deski”, szczególnie poza miastem, powyżej 70 km/h. Niestety nie jest już tak cichutko…Ciepłe słowa należą się natomiast Toyocie za sposób prowadzenia. Siedząc za jej kierownicą ma się wrażenie powożenia dobrym autem kompaktowym. Materiały prasowe mówią o tym, że poprawiono komfort jazdy, zoptymalizowano siłę tłumienia amortyzatorów i ulepszono ich zawory. Dostrojono również układ elektrycznego wspomagania kierownicy. A wszystko po to, żeby zwiększyć komfort jazdy bez pogarszania właściwości jezdnych. Brawo – to działa!

Powiedzieć, że hybrydowy Yaris daje niesamowita frajdę z jazdy byłoby nadużyciem, ale tym samochodem jeździ się naprawdę dobrze. Szybsze zakręty nie robią na nim większego wrażenia a zawieszenie jak na niewielkie auto dość skutecznie rozprawia się z wszelkimi nierównościami nawierzchni. Nieduży problem mogą stanowić jedynie krótkie, poprzeczne „przeszkody”, które napotkane w szybkim zakręcie mogą spowodować, że mała Toyota nerwowo podskoczy. Na szczęście nad stabilizacją toru jazdy czuwa elektronika, więc przy zachowaniu zasad zdrowego rozsądku każda potencjalnie niebezpieczna sytuacja zostanie zduszona w zarodku. Yaris jeździ stabilnie i pewnie zarówno w trasie jak i w mieście.A jak się przedstawia realne zużycie paliwa? Otóż do danych katalogowych trochę mu brakuje – ale to nic nowego. Trudno dziś spotkać samochód, którego wyniki „na papierze” będą identyczne z próbami w „realu”. Także i Yaris ma swoje odchyły. Nie znaczy to jednak, że nie jest oszczędnym samochodem.

Nasza przygoda trwała równo tydzień. Przez ten czas przejechałem ponad 500 kilometrów. Jak zawsze starałem się nieco zróżnicować trasę, więc około 70% całego dystansu stanowiła jazda po Warszawie o różnych porach dnia i nocy a pozostałe 30% – jazda po drodze expresowej i zwykłej „trasie” z ograniczeniem prędkości do 90 km/h. Poza dwoma krótkimi próbami, nie bawiłem się w specjalnie oszczędną jazdę. Użytkowałem hybrydę tak, jak jeżdżę samochodem na co dzień – nie byłem zawalidrogą, ale była to jazda bez szaleństw. Tam, gdzie mogłem pojechać szybciej – po prostu to robiłem, nie deptałemjednak bezsensownie pedału gazu w momencie, kiedy z daleka widziałem zmieniające się światło na czerwone.Efektem takiego jeżdżenia był końcowy średni wynik spalania na poziomie 4,7 litra na 100 kilometrów. Pewna legenda głosi, że istnieją ludzie potrafiący osiągać tym autem wyniki katalogowe – czyli średnio 3,3 litra/100 km. Chętnie ich poznam i nauczę się jak to robić. Pytanie tylko, ile w tym sensu, skoro jeżdżąc zupełnie normalnie i tak wiele na paliwo nie wydam. Moje średnie 4,7 litra uważam bowiem za wynik bardzo dobry. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że są oszczędniejsze jednostki napędowe – jak choćby francuska konstrukcja 1.5 dCi. Pytanie tylko, który z tych napędów dłużej nam posłuży i nie narobi kosztów eksploatacyjnych większych, niż byśmy tego chcieli? Zdrowy rozsądek podpowiada, że konstrukcja bez „dwumasy” i filtra cząstek stałych przetrwa dłużej.

Toyota zawsze dobrze wyposaża wersje hybrydowe swoich modeli. Nie inaczej jest i w tym przypadku. Już bazowy model Yarisa ACTIVE HYBRID za 66.900 złotych ma na pokładzie m.in. czujnik deszczu, elektrycznie regulowane lusterka zewnętrzne, komplet systemów bezpieczeństwa, projektorowe światła główne, wielofunkcyjną kierownicę czy automatyczną, dwustrefową klimatyzację. Oprócz tego do naszej dyspozycji są również elektrycznie regulowane szyby przednie, radio z CD i MP3 czy system Bluetooth. Z początku dość wysoka cena okazuje się zupełnie przyzwoitą propozycją dla kupującego.Testowana wersja SELECTION to wydatek minimum 75.900 złotych. Tutaj mamy już bezkluczykowy dostęp do auta, system multimedialny Toyota Touch 2 z 7-calowym ekranem, kolorowy wyświetlacz TFT 4,2″ między zegarami, elektrycznie regulowane szyby tylne oraz koła 195/50 R16 ze stopów metali lekkich i dach w kolorze Black Star. To oczywiście nie wszystko – zainteresowanych szczegółami tradycyjnie odsyłam do konfiguratora na stronach producenta.

Podsumowując krótko Yarisa Hybrid najnowszej generacji trzeba powiedzieć, że jest to udane auto, choć oczywiście nie jest to propozycja dla wszystkich. Taki wóz sprawdzi się głównie w dużej aglomeracji miejskiej, gdzie będzie okazja skorzystać z jego najwiekszych zalet – gładko pracującego napędu, niskiego zużycia paliwa i błogiej ciszy przy spokojnej jeździe. Patrząc na rankingi bezawaryjności można się również spodziewać długiej, taniej i bezproblemowej eksploatacji. Jeżeli jednak zamierzacie więcej jeździć w trasie – polecam wersję z tradycyjnym napędem. Będzie cichsza i bardziej dynamiczna przy wyższych prędkościach – szczególnie wersja z nowym benzynowym silnikiem 1.5 Dual VVT-IE o mocy 111 KM wytwarzanym w Polsce.

Aleksander Pławski

Przygotowaliśmy dla Ciebie również inne ciekawe teksty:

Tagi: , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *