Volvo XC60 T5 – test

avatar
Aleksander Pławski
11 listopada 2011

Prawdą jest, że Polacy kochają SUV-y. Czy rzeczywiście jest za co? Tym razem sprawdzamy to na przykładzie szwedzkiego bestsellera – Volvo XC60 z bogatym wyposażeniem i mocnym benzyniakiem pod maską. Wspólnie spędzonych 5 dni i 700 kilometrów przejechanych w różnych warunkach powinno dać nam odpowiedź na wiele pytań. Zapraszam do lektury.

Dzień 1

Odbieram czyste, pachnące jeszcze nowością auto z parku prasowego. Nie powiem, wygląda nader atrakcyjnie. Moim skromnym zdaniem jest to jeden z najlepiej narysowanych modeli koncernu. Sylwetka XC60 jest bardzo dynamiczna a zarazem elegancja i stylowa. Wiem, że to już wyświechtany frazes, ale naprawdę tym autem można jechać do opery, jak i na grzyby – wszędzie prezentuje się znakomicie.

Otwieram drzwi. Kabina wita mnie dwukolorową, skórzaną tapicerką i dobrze znanym z innych aut szwedzkiego producenta, prostym, minimalistycznym designem. Podobno ma on tylu fanów, co przeciwników. Należę do tych pierwszych, ale pod jednym warunkiem – auto musi być bogato wyposażone – jasne, skórzane tapicerki świetnie komponują się z surowym stylem dobrej jakości materiałów. Wnętrze Volvo jest skrojone na miarę – szału przestrzeni nie ma, ale na brak miejsca też nie można narzekać. Ot, wszystko w zasięgu ręki, dobra ergonomia, odpowiednia pozycja za „kółkiem”, wygodne fotele regulowane w szerokim zakresie.

Z tyłu też jest przytulnie, co nie znaczy, że ciasno. Generalnie jakość wykończenia przedziału pasażerskiego stoi na wysokim poziomie a montaż poszczególnych elementów nie budzi żadnych zastrzeżeń. W sumie nie powinno to dziwić… mamy do czynienia z autem klasy Premium za około 190 tysięcy złotych. Jak na takie pieniądze przystało, auto jest odpowiednio wyposażone, ale o tym później. Dziś czeka mnie tylko krótka trasa – do domu. Jutro zabieram auto do miasta.

Volvo-XC60-1

Dzień 2

Wysoka pozycja za kierownicą, dobra widoczność (mamy kamerę cofania), automatyczna, dwusprzęgłowa skrzynia biegów i dynamiczny silnik. Do tego dwustrefowa, automatyczna klimatyzacja, świetny system audio i ładne wnętrze – czy można chcieć czegoś więcej? XC60 czuje się w mieście jak ryba w wodzie – jest zwarte, dynamiczne i dobrze się prowadzi. Już lubię to auto, choć to dopiero drugi dzień testu. Jedyne, co mnie niepokoi, to wskazania komputera pokładowego, który twierdzi, że na zatłoczonych, warszawskich duktach przy dynamicznej jeździe Volvo potrzebuje aż 15 litrów paliwa na każde 100 kilometrów.

Niestety, dużo w tym mojej winy, bo każdą wolną przestrzeń na drodze wykorzystuję na to, by delektować się przyspieszeniem, które zapewnia 240 „zaturbionych” koni mechanicznych. Przyjemność musi kosztować… Podczas jazdy po mieście mam również okazję przekonać się, że zawieszenie Szweda resoruje sprężyście, sporo lepiej niż się spodziewałem. Nie jest przy tym przesadnie miękkie, a nadwozie nie wychyla się mocno na boki. Dzięki temu nawet szybsza jazda po zakrętach może być źródłem przyjemności.

Trzeba tylko pamiętać, żeby pogrzebać w ustawieniach komputera pokładowego i przestawić tryb pracy układu kierowniczego na „ciężko”. To sprawia, że XC60 staje się lepiej wyczuwalne i jakby bardziej posłuszne kierowcy. Szkoda tylko, że układ kierowniczy nie jest bardziej bezpośredni, sportowy. Mimo wszystko, zapewne większość kierujących będzie zadowolona – przecież testowane Volvo to auto uniwersalne, rodzinne, które ma pozwolić zarówno na szybką jazdę po autostradzie jak i po drogach nieutwardzonych.

Volvo-XC60-2

Dzień 3

Tym razem trasa, wyższe prędkości, czwórka pasażerów na pokładzie plus bagaże. Wszyscy zadowoleni – nawet w tempie autostradowym w kabinie jest cicho, a samochód prowadzi się pewnie i przewidywalnie. Oczywiście nie ma mowy o komforcie dużej limuzyny, ale i tak współtowarzysze podróży chwalą wygodne wnętrze i wspomniane już wcześniej, dobre jak na SUV-a, resorowanie. Niezły jest także bagażnik – praktycznie uformowany, o pojemności niemal 500 litrów. Może nie jest to jakiś rekord, ale kufer XC60 przyjaźnie obchodzi się z pakunkami i pozwala sprytnie ulokować np. siatki z zakupami.

Czas mija szybko a kolejne kilometry nawijają się na koła. Dwusprzęgłowy „automat” pracuje naprawdę dobrze. Czuć wyraźną różnicę w szybkości działania pomiędzy Powershiftem, a tradycyjnymi skrzyniami automatycznymi, montowanymi w Volvo. W testowanym aucie biegi możemy też zmieniać ręcznie, ale po 10 minutach takiej zabawy stwierdzam, że nie ma to sensu. Po co ma się tym zajmować, skoro mam dobry automat?

Nawigacja dobrze wywiązuje się ze swojego zadania, audio gra naprawdę dobrze a automatyczna, dwustrefowa klimatyzacja dba o odpowiednią temperaturę w kabinie. Mocny, cichy silnik namawia do mocniejszego wciskania pedału „gazu”. I tak oto, nie wiadomo kiedy, znajdujemy się u celu naszej podróży. Za nami 210 kilometrów równej, dosyć szybkiej jazdy. Komputer twierdzi, że tym razem średnie spalanie wyniosło 9,5 litra. Biorąc pod uwagę warunki jazdy i czwórkę pasażerów z bagażami – nie jest to wcale zły wynik. Pamiętajmy, że „pod nogą” mamy 240 konie oraz maksymalny moment obrotowy wartości 320 Nm, dostępny w przedziale 1800 – 5000 obr/min. Poza tym to SUV, czyli wyższa, niż w zwykłym aucie osobowym, karoseria, stawiająca większe opory powietrza.

Volvo-XC60-3

Dzień 4

Poranek wita nas oberwaniem chmury i porywistym wiatrem, co nie nastraja optymistycznie na drogę powrotną. Na szczęście deszcz uspokaja się i możemy śmiało wyruszać w stronę Warszawy. Na wiejskich, lokalnych drogach czyha na nas wiele ogromnych kałuż, ale dzięki podwyższonemu zawieszeniu nie ma obawy o zalanie auta czy uszkodzenie podwozia. Także kilka napotkanych dziur w jezdni nie robi na Volvo większego wrażenia. Auto ze spokojem przyjmuje nawet większe przeszkody, nie dając wytrącić się z toru jazdy. Do uszu pasażerów nie docierają przy tym żadne niepokojące odgłosy.

Niestety, w taką pogodę ujawnia się pewna wada samochodu, a raczej jego konfiguracji. Otóż przy mocniejszym dodaniu „gazu” nie ma możliwości dynamicznego ruszenia spod świateł. Do akcji natychmiast wkracza kontrola trakcji, a koła zaczynają lekko „tupać”, jakby były złe na to, że nie są w stanie przenieść momentu obrotowego na mokry asfalt. Czemu tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta – mimo mocnego silnika, testowane Volvo ma napęd tylko na przednią oś. Oczywiście jestem w stanie zrozumieć, że nie każdy, kto chce kupić SUV-a, potrzebuję napędu „na cztery łapy” i nie ma sensu toczyć w tej sprawie dyskusji. Jestem również w stanie uwierzyć, że Volvo oferuje połączenie FWD z 240 „turbo-koniami” z pełną świadomością. Ale nie pojmuję, dlaczego miałbym to kupić? Rozumiem takie combo w przypadku słabego silnika, najlepiej oszczędnego diesla, ale mając do wydania około 190 tysięcy złotych naprawdę nie chciałbym wydać ich na SUV-a wyposażonego w napęd tylko na jedną oś. W dodatku przednią. Tu nawet nie chodzi o ewentualną jazdę w lekkim terenie, ale o bezpieczne ruszanie spod świateł w na mokrej drodze. Strach pomyśleć, co będzie zimą?

Volvo-XC60-4

Dzień 5

Czyli czas na podsumowanie. Uczciwie trzeba powiedzieć, że sukces XC60 nie wziął się znikąd. Auto, szczególnie w testowanej wersji, nie należy do tanich, ale oferuje bardzo wiele: jest doskonałym kompanem bliższych i dalszych podróży, ma cichy, mocny silnik benzynowy oraz bogate wyposażenie i wysoką jakość wykonania wnętrza. Do tego, jak to zwykle u szwedzkiego producenta bywa, daje nam pełne i najnowsze rozwiązania z dziedziny bezpieczeństwa (np. seryjny system CITY SAFETY, czy układ stabilizacji przechyłu RSC, o komplecie poduszek powietrznych, ABS z EBD czy DSTC nie wspominając). Atutem Volvo jest także wiele możliwości konfiguracji: wybierać możemy w trzech silnikach benzynowych (moc 240, 243, 304 KM) oraz trzech dieslach ( od 163 do 215 KM). Ponadto do wyboru mamy aż pięć wersji wyposażenia. Do każdej z nich dochodzi długa lista opcji. Wymagający klient na pewno to doceni. Od siebie dodam tylko, że jeśli się decydować, to moim skromnym zdaniem tylko na napęd AWD. Da nam to więcej frajdy z prowadzenia, nie mówiąc o bezpieczeństwie jazdy na śliskiej nawierzchni w zimowych warunkach.

Aleksander Pławski

Tagi: , , , , , , , , , ,